– To był dobry mecz mojego zespołu. Na konferencji prasowej mówiłem, że jedziemy tutaj zagrać jak najlepiej. – stwierdził po wygranym meczu z Jagiellonią Białystok (4:0) trener Śląska Wrocław, Tadeusz Pawłowski. – Przygotowywaliśmy się przez cały tydzień do gry dwoma napastnikami i myślę, że było to bardzo fajne spotkanie z tego względu, że byliśmy bardzo dobrze zorganizowani w defensywie i nie pozwalaliśmy Jagiellonii na wiele.
Tadeusz Pawłowski był zadowolony z występu Śląska (fot. Łukasz Skwiot)
– Do przerwy było 0:0, ale mówiłem drużynie, że jesteśmy dobrze zorganizowani i mamy swoje sytuacje. Brakowało nam tylko wykończenia i tego ostatniego podania. W przerwie nastąpiła dobra zmiana skrzydeł, gdy Cholewiak i Pich poszli na strony, skąd mogli dośrodkowywać swoimi lepszymi nogami. – powiedział trener Śląska. – Ze strony Cholewiaka poszły dośrodkowania bramkowe. Myślę, że cały zespół zasłużył na pochwały, bo zaprezentował walkę, porządek w grze oraz determinację przez 90 minut. Pisałem przed meczem na tablicy liczbę 114, bo tyle kilometrów przebiegliśmy z Piastem Gliwice, co dało nam wysokie zwycięstwo. Dzisiaj było tych kilometrów 112, ale to jest dobry wynik.
– Cieszę się, że strzelamy bramki, a nasza organizacja gry jest coraz lepsza. Opłacało się trochę poczekać, ale zachowujemy dużą pokorę, bo ta tabela jest tak spłaszczona, że wszystko się wyrównuje. Jesteśmy w jej środku i czeka nas jeszcze wiele pracy. Widać, że ten zespół ma duże możliwości. Uważam, że nam się drużyna ustabilizowała w obronie. Doszli Cotra i Broź, czyli dwaj doświadczeni zawodnicy, którzy wprowadzili porządek. Odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo. – zakończył Pawłowski.
Kwiatkowski bohaterem Rakowa! Pierwsze gole w wielkim meczu z Legią
Oliwier Kwiatkowski został jednym z bohaterów zwycięstwa Rakowa Częstochowa nad Legią Warszawa (4:2). 21-letni pomocnik zdobył dwie bramki, które były jego pierwszymi trafieniami w barwach częstochowskiego klubu.
Legia rozbita przy Łazienkowskiej! Hit Ekstraklasy nie zawiódł
Raków Częstochowa sprawił dużą niespodziankę w 14. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Częstochowianie pokonali na wyjeździe Legię Warszawa 4:2, choć przed spotkaniem znajdowali się w strefie spadkowej. Dla zespołu Marka Papszuna to kolejny rozczarowujący wynik.
Wieczysta skrzywdzona w Zabrzu? Rostkowski tłumaczy
Gracz Wieczystej, Lisandro Semedo, miał niesłusznie otrzymać drugą, żółtą kartkę w starciu przeciwko Górnikowi. To na korzyść ,,Aptekarzy'' powinna zostać podyktowana jedenastka. Sędziowie mieli podjąć niewłaściwe decyzje.