Tadeusz Pawłowski był zadowolony po czwartkowym meczu z IFK Goeteborg. Jego Śląsk Wrocław zremisował 0:0, co w perspektywie rewanżu pozwala realnie myśleć o awansie do kolejnej rundy.
Pawłowski uważa, że Śląsk wciąż może awansować (foto: Ł.Skwiot)
– Przewidywaliśmy, że będzie to dobre i trudne spotkanie. Obie drużyny pokazały ciekawy futbol. Szkoda, ze zabrakło bramek, ale dobrze, że zagraliśmy na zero z tyłu. To dobry prognostyk z perspektywy rewanżu – komentował szkoleniowiec na pomeczowej konferencji.
– To był wyrównany mecz, każdy mógł wygrać. My mieliśmy swoje szanse, Goeteborg swoje. Potrzeba nam jeszcze czasu, by wkomponować nowych zawodników. Mieliśmy jednak dobry pomysł i dobrze zagraliśmy z wymagającą drużyną. Oni czekali jak przyczajony bokser, ale my wiedzieliśmy jak zagrają i to się potwierdziło. Jesteśmy w grze, awans jest sprawą otwartą – kontynuował.
Zdaniem Pawłowskiego, Śląsk ma spore szanse, by zameldować się w kolejnej rundzie. – Na pewno nie cofniemy się w rewanżu, zagramy o zwycięstwo, ale jak będzie 1:1 to też będę zadowolony – zakończył.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.