Cristiano Ronaldo był już raz bohaterem największego transferu w historii piłki nożnej, więc dlaczego nie miałby zostać nim ponownie? Jak donosi portal Goal.com bardzo poważnie zainteresowany sprowadzeniem Portugalczyka na Etihad Stadium jest Manchester City.
Powołując się na swoje źródła w Hiszpanii i Anglii, Goal.com podaje, że Manchester City od dłuższego czasu monitoruje sytuację Ronaldo. The Citizens zamierzali złożyć ofertę w jego sprawie już podczas ubiegłego lata, jednak sam zawodnik nie był wtedy zainteresowany opuszczaniem Estadio Santiao Bernebeu. Jak się okazuje, opinia Ronaldo o powrocie na Wyspy zmieniła się diametralnie w ciągu ostatnich miesięcy.
– Głosy jakie napływają z obozu Ronaldo są zaskakująco pozytywne – donosi informator Goal.com. – W ostatnim czasie pomiędzy strona doszło do kilku spotkań, a na Etihad Stadium może coraz częściej usłyszeć, że coś jest na rzeczy. Cała ta sytuacja przypomina, to co działo się w przeszłości, kiedy Manchester City starał się o zakontraktowanie Ricardo Kaki.
Według doniesień medialnych The Citizens mieliby zapłacić za portugalskiego gwiazdora 80 milionów funtów (96 milionów euro), a sam zawodnik mógłby w nowym klubie liczyć na zarobki rzędu nawet 500 tysięcy funtów tygodniowo!
Notowania Alejandro Balde u Hansiego Flicka stoją na niskim poziomie. Lewy obrońca prawie w ogóle nie gra w tym sezonie i w zimowym oknie transferowym może zmienić klub.
Barcelona maszyną do strzelania goli! Czy ktokolwiek jest w stanie ją zatrzymać? [WIDEO]
43 gole w pierwszych 10 meczach sezonu 2026/27! To najlepszy wynik w historii FC Barcelony na tym etapie rozgrywek. Co stoi za fenomenalną skutecznością Katalończyków? Analizuje specjalista od hiszpańskiej piłki, Leszek Orłowski.
Mourinho wypalił: „Dlaczego Komitet zdecydował się ogłosić karę w takim momencie?”
Komitet Dyscyplinarny Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej wymierzył Viniciusowi Juniorowi karę czterech meczów zawieszenia za pociągnięcie rywala za włosy i agresywne zachowanie względem arbitra podczas spotkania z Villarrealem. Jose Mourinho jest wściekły z powodu momentu ogłoszenia tej decyzji.