To już oficjalna informacja. Mesut Özil rozstał się ze swoim dotychczasowym pracodawcom – Arsenalem Londyn – i został nowym piłkarzem tureckiego Feherbahce,
(fot. Reuters)
Siedmioipółletnia przygoda Mesuta Özila z Arsenalem Londyn właśnie dobiegła końca. Dla obu stron nie zakończyła się ona jednak happy endem. Niemiecki piłkarz tureckiego pochodzenia bowiem – delikatnie rzecz ujmując – niespecjalnie przykładał się do pracy na treningach.
Wobec tego, co dziwić nie może, popadł w ostry konflikt z trenerem drużyny. Mikel Arteta postanowił nie desygnować do gry wyjątkowo leniwego Özila. Po raz ostatni znalazł się na boisku… 7 marca 2020 roku, kiedy to zagrał 88 minut w meczu Premier League przeciwko West Hamowi (1:0).
Kierownictwo londyńskiego klubu miało zamiar sprzedać nieprzydatnego z punktu widzenia sportowego zawodnika, lecz ten nie kwapił się na przenosiny, gdyż jego kontrakt z Arsenalem gwarantował mu wyjątkowo wysokie zarobki. Tylko w skali tygodnia Özil inkasował – bagatela – 350 tysięcy funtów.
Koniec końców wreszcie obie strony doszły do porozumienia. Umowa reprezentanta Niemiec została rozwiązana. Jednocześnie sam zainteresowany został nowym piłkarzem tureckiego Fenerbahce. Choć jego pensja na mocy trwającego trzy i pół lata kontraktu jest dużo niższa w porównaniu z poprzednią („zaledwie” 67 tysięcy funtów tygodniowo), może za to liczyć na regularną grę w otoczeniu kibiców, którzy darzą go niewyobrażalną wręcz sympatią.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.
Jakub Moder doznał urazu na piątkowym treningu. 27-latek przejdzie szczegółowe badania. Na razie nie wiadomo, na ile poważne okażą się dolegliwości Polaka.