Po sześciu kolejkach Zagłębie Sosnowiec ma na swoim koncie tylko trzy punkty. – Potrzebujemy dwóch osób do grania, od razu do pierwszego składu – zaznaczył Piotr Stach, trener Zagłębia.
– W tym składzie osobowym nie jesteśmy w stanie powalczyć skutecznie o utrzymanie w II lidze. Nie ma takiej możliwości. Potrzebujemy dwóch osób do grania, od razu do pierwszego składu. Wypadł nam Tomek Łuczywek, wypadł Marcin Lachowski i te braki są zdecydowanie widoczne, a zmiennicy tak jak powiedziałem wcześniej nie dają gwarancji, że wejdą i pociągną grę – powiedział Stach.
W ostatniej kolejce Zagłębie przegrało 1:3 z GKS Tychy. W zwycięskiej ekipie wyróżniającą się postacią był Krzysztof Bizacki. W Zagłębiu brakuje doświadczenia. – Są to młodzi chłopcy, którzy na tę chwilę prezentują poziom III ligowy, trzeba to sobie otwarcie powiedzieć. Doświadczenie Krzyśka Bizackiego przewyższało wszystkich zawodników. Krzysiek robił takie manewry, ściągając zawodnika do linii bocznej, a ten jak baran szedł za nim – zakończył Stach.
Prezes Lechii bez ogródek o stadionie. „Będziemy jak Don Kichot walczący z wiatrakami”
Lechia Zielona Góra po awansie do II ligi chce się w niej przede wszystkim ustabilizować, ale klub już teraz musi mierzyć się z problemem, który może zahamować jego dalszy rozwój. Chodzi o stadion.
Michał Probierz pozostaje bez pracy po tym, jak w czerwcu 2025 roku w burzliwych okolicznościach odszedł z reprezentacji Polski. Jak się okazuje, doświadczony szkoleniowiec mógł teraz objąć klub z trzeciego poziomu rozgrywkowego w Polsce.