– Kibice stanęli na wysokości zadania i chciałbym w imieniu swoim i piłkarzy im za to serdecznie podziękować – powiedział po meczu z Arką Gdynia trener Śląska Wrocław, Orest Lenczyk.
– Dwumecze pucharowe mają to do siebie, że dostarczają emocji. Muszę podkreślić, również w imieniu piłkarzy, że atmosfera była absolutnie sprzyjająca i bardzo nam pomagająca, serdecznie za to dziękuje. Piłkarze włożyli wiele zdrowia i serca w to spotkanie i stworzyli dobre widowisko. Na początku tracąc gola i psując je, a potem odrabiając i doprowadzając do wyniku, który dawał nadzieję do samego końca. A ona umarła ostatnia – zaznaczył doświadczony szkoleniowiec.
Ostatecznie Śląsk odpadł z rozgrywek o Puchar Polski. – Druga bramka w Gdyni popsuła nam ten mecz, bo w pucharach liczą się gole strzelone na wyjeździe. Pożegnaliśmy Puchar Polski i żałujemy, że się nie spotkamy z Legia. Bardzo chcielibyśmy wziąć rewanż za przegrany 0:4 mecz ligowy – zakończył Lenczyk.
Na tablicy wyników długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry sprawy w swoje ręce wziął Dominik Sokół, zapewniając ŁKS-owi Łódź zwycięstwo w starciu z Wartą Poznań.