Tomasz Stefankiewicz odszedł z Polonii Bytom po ponad 7 latach pracy w roli dyrektora sportowego. Teraz dołączył do Jagiellonii Białystok, obejmując stanowisko dyrektora technicznego.
Do głównych zadań Stefankiewicza będzie należeć wsparcie dyrektora sportowego oraz dyrektora akademii Jagiellonii poprzez dbanie o standardy funkcjonowania pionu sportowego, a także nadzór nad procesami administracyjnymi i finansowymi w dziale sportu. Poza tym, będzie odpowiedzialny za koordynowanie prac nad stworzeniem strategii rozwoju sportu w klubie oraz integrację funkcjonowania poszczególnych komórek w pionie sportowym.
W codziennej działalności będzie także odpowiedzialny za dalsze rozwijanie standardu opieki nad piłkarzami i sztabem szkoleniowym pierwszego zespołu, a także ścisłą współpracę z działem skautingu, rekrutacji i analiz.
– Tomek wnosi do klubu kilkunastoletnie doświadczenie z pracy w Polonii Bytom – miejsca, które tworzył od podstaw. Był tam odpowiedzialny za wszystkie obszary funkcjonowania sportu, co miało dla nas kluczowe znaczenie przy ostatecznym wyborze. Rola dyrektora technicznego ma na celu integrację działań wewnątrz pionu sportowego oraz zapewnienie w nim spójności działań. Wierzymy, że Tomek wniesie nowe pomysły do funkcjonowania Jagiellonii, a jednocześnie sprawnie wkomponuje się do tworzonego zespołu w pionie sportowym. Wybór ten był podyktowany naszą filozofią budowania zespołu, który dzieli wspólny, nadrzędny cel, jakim jest dalszy, stabilny rozwój Jagiellonii – tłumaczy Maciej Szymański, dyrektor zarządzający i wiceprezes Jagi, w rozmowie z oficjalną stroną klubu.
Królewski z odezwą przed klasykiem. Wystosował mocny apel
Prezes Wisły Kraków opublikował mocny wpis. Jarosław Królewski zaapelował, aby nie oceniać wszystkich kibiców patrząc na pewne grupy. Według właściciela krakowskiego klubu ,,normalni'' kibice są stygmatyzowani. Królewski zwrócił się także do młodych ludzi.
Jak informuje Legia.Net, Michał Pazdan rozpoczął treningi z drugim zespołem Legii Warszawa. Były reprezentant Polski i były gracz stołecznego klubu od poniedziałku pracuje z rezerwami, które występują w II lidze.
Mógł trafić z Rakowa do Francji. „Prawie wszystko było dogadane”
Srđan Plavšić, były zawodnik Rakowa Częstochowa, mógł po występach w Lidze Europy trafić do Francji. Skrzydłowy w rozmowie z Mozzart Sport zdradził kulisy niedoszłego transferu do OGC Nice. – Prawie wszystko było już ustalone – wspomina.