Leszek Ojrzyński miał dużo zastrzeżeń do gry swojego zespołu w meczu z Piastem Gliwice. – Gra była identyczna jak tydzień temu z Pogonią i taki sam rezultat – powiedział na konferencji prasowej.
– Na pewno nie było to porywające widowisko zresztą podobnie jak tydzień temu z Pogonią – identyczna gra z naszej strony i taki sam rezultat. Początek spotkania był ciężki, drużyna gospodarzy nas zepchnęła i pojawiło się dużo nerwowości – ocenił szkoleniowiec Podbeskidzia Bielsko-Biała.
– W drugiej połowie było lepiej, pograliśmy wreszcie w piłkę i były sytuacje, w których jednak mogliśmy się lepiej zachować. Piast też miał okazję, chociażby kiedy Badia minął naszego bramkarza, ale świetnie zachował się obrońca, który uratował nam punkt – dodał.
Sławomir Witek dla „PN”: Klauzula odejścia Dawida Szwargi była nieaktywna
Gdyby Raków zgłosił się po Dawida Szwargę we wrześniu, zapłaciłby zdecydowanie mniej niż w październiku. Prezes GKS-u Katowice zdradza kulisy negocjacji z częstochowskim klubem.