Leszek Ojrzyński pożegnał się z Arką Gdynia po zakończeniu ubiegłego sezonu, ale gdyby się uparł, mógł odejść z klubu dużo wcześniej. Sam zainteresowany zdradził, że dobrym momentem na podjęcie takiej decyzji była zima, kiedy jego szefowie nie dotrzymali danego mu słowa.
Leszek Ojrzyński już w kwietniu wiedział, że pożegna się z Arką (fot. Łukasz Skwiot)
W trakcie rozmowy z „Radiem Gdańsk” Ojrzyński wyjawił, że już w kwietniu dochodziły go słuchy o ruchach podejmowanych przez klub, który szukał nowego szkoleniowca. – W kwietniu już szukano trenera. To my jesteśmy przed najważniejszym meczem, 2 maja na Narodowym, a w kwietniu już dzwoniono. Te sygnały do mnie dochodziły, bo ściany mają uszy – powiedział.
– W zimie w okienku transferowym mogłem odejść, bo nie na takie transfery się umawialiśmy. Przyszedł tylko Bohdanow, a miało przyjść dwóch, trzech piłkarzy przez duże „P”. Już ustalenia, jakie podjęliśmy, się nie zgadzały. Mieli przyjść zawodnicy ograni, którzy wejdą od razu do składu albo będą wzmocnieniem, a nie tacy, którzy nie grali długo w piłkę, albo byli nieprzygotowani, albo nie łapali się do szerokiej kadry w innych zespołach. To był taki okres, że mogłem powiedzieć, że na to się nie godzę i chcę rozwiązać kontrakt – dodał.
Ojrzyński od pewnego czasu wiedział, że jego czas w Gdyni domaga końca. Klub nie był zadowolony z wyników drużyny, chociaż sam nie pomógł trenerowi, dokonując stosownych wzmocnień.
– Ciężko się dogadać, jak się nie gada czy tylko przez telefon. Z Panem Midakiem ustalałem transfery, nie było takich, jak ustaliliśmy. Ja jestem taki, że nie udaję. Tutaj już było nieporozumienie, ale trzeba było żyć, trenować, dawać z siebie wszystko – zakończył.
Miejsce Leszka Ojrzyńskiego w Arce zastąpił Zbigniew Smółka.
Lech Poznań rzutem na taśmę zremisował z Zagłębiem Lubin 2:1. Marcel Reguła zaliczył dublet, zdobywając dwa gole dla swojego zespołu. Poznaniacy stracili bramki po błędach indywidualnych.
Tabela Ekstraklasy 2026/27 po 14. kolejce. Kto jest liderem?
Za nami ostatnia kolejka PKO BP Ekstraklasy przed listopadową przerwą reprezentacyjną. Sezon 2026/27 przynosi sporo niespodzianek, a sytuacja w klasyfikacji jest niezwykle interesująca. Kto prowadzi w Ekstraklasie, które drużyny walczą o europejskie puchary, a komu grozi spadek? Oto tabela Ekstraklasa.
Marek Papszun po porażce z Rakowem. ,,Dawid wrócił do fundamentów”
Trener Legii Warszawa zwracał uwagę na błędy indywidualne popełniane przez jego podopiecznych. Marek Papszun pochwalił również Dawida Szwargę za poukładanie zespołu ,,Medalików''.
Dawid Szwarga po meczu z Legią. ,,Decydują detale”
Dawid Szwarga był zadowolony ze zwycięstwa przy ul. Łazienkowskiej. Opiekun ,,Medalików'' mówił o specyfice polskiej ligi, która jest wyrównana. Trener Częstochowian diagnozował również, co było problemem jego zespołu.