Kolejne bardzo ważne ligowe zwycięstwo odniosło Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrywając z Jagiellonią Białystok. – Wyszliśmy grać o trzy punkty i to było widoczne, zwłaszcza w drugiej połowie, gdy narzuciliśmy swój styl gry – podkreślił Leszek Ojrzyński.
– Stworzyliśmy mnóstwo sytuacji i szkoda, że nie zdobyliśmy trzeciej bramki, bo straciliśmy później kontaktową, przez co ostatnie minuty były nerwowe. Dziękuję piłkarzom za walkę, odwagę, a w drugiej połowie także za polot. Przyjemnie to się oglądało – zaznaczył trener Górali.
– W pierwszych pięciu minutach meczu przysnęliśmy i to był najsłabszy początek w tym roku, ale druga połowa była najlepsza. Mimo kolejnej wygranej droga do utrzymania jest jeszcze daleka. Trzeba twardo stąpać po ziemi i dalej pracować – zakończył Ojrzyński.