Śląsk Wrocław nie zamknął jeszcze swojej kadry i wciąż czeka na wzmocnienia. Dolnośląski klub chce sięgnąć po zawodnika występującego w Stanach Zjednoczonych!
Śląsk Wrocław tego lata dokonał już kilku transferów, jednak niemal wszystkie z nich zostały przeprowadzone bez kwoty odstępnego. Wyjątkiem było sprowadzenie Irodotosa Christodoulou z cypryjskiej Krasavy. W tym przypadku Wrocławianie zapłacili jednak stosunkowo niewiele, bo około stu tysięcy euro. Klub wciąż rozgląda się za kolejnymi zawodnikami, a według naszych informacji jeden z tropów prowadzi za ocean.
Według naszych ustaleń na radarze Śląska znalazł się Dominik Fitz z Minnesoty United. Beniaminek sonduje możliwość pozyskania austriackiego pomocnika. Przeszkodą mogą okazać się jednak kwestie finansowe. Portal Transfermarkt wycenia Fitza na półtora miliona euro, a jego kontrakt z obecnym pracodawcą obowiązuje aż do 2029 roku.
Co istotne, 27-latek nie jest jedynym zawodnikiem znajdującym się na liście życzeń Śląska. Przy Oporowskiej udało nam się jednak potwierdzić, że WKS monitoruje sytuację Fitza i niewykluczone, że zdecyduje się po niego ruszyć.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.