Widzew sprowadził nowego obrońcę – Lirima Kastratiego. To reprezentant Kosowa, który piłkarsko wychował się w Romie.
Piłkarze Widzewa mają nowego kolegę. (fot. 400mm.pl)
Zawodnik występujący zazwyczaj w roli prawego defensora spędził w rzymskim klubie pięć lat, nie debiutując w pierwszej drużynie. W Bolonii też grał wyłącznie w zespole młodzieżowym. Na poziomie seniorów pokazał się dopiero w węgierskim Ujszpecie, z którym był związany od 2020 roku do teraz.
Z Widzewem 24-latek mający na koncie 14 występów w reprezentacji Kosowa podpisał kontrakt obowiązujący do 2026 roku.
– Jestem szczęśliwy, że mogę tutaj być i czekam już na pierwszy mecz. Miałem dobry czas w Ujpeszcie, który podobnie jak Widzew też jest klubem z historią, ale cieszę się, że wykonałem kolejny krok. Uważam, że Widzew to dobry i duży Klub, a Polska ma silną ligę. Myślę, że to dla mnie dobre miejsce. Gdy prowadziłem rozmowy, to przekonałem się, że w Klubie wszystko jest na miejscu, a projekt wzbudził moje zainteresowanie. Rozmawiałem z dyrektorem sportowym, co przekonało mnie do podjęcia decyzji. Chcę osiągnąć przynajmniej tyle, co w Budapeszcie, by dać radość kibicom. Jeśli chodzi o moje umiejętności piłkarskie, to jestem silny i daję z siebie wszystko, bo tak musi grać obrońca. Postaram się to pokazać na boisku – powiedział Kastrati, cytowany przez oficjalną stronę internetową klubu.
Kastrati jest trzecim piłkarzem, który dołączył do Widzewa tej zimy. Wcześniej zrobili to Ivan Krajcirik oraz Noah Diliberto.
Haditaghi reaguje na aferę Siemieńca. Broni sędziego i wskazuje winowajcę
Właściciel Pogoni Szczecin odniósł się do afery z udziałem Adriana Siemieńca i sędziów. Alex Haditaghi nie zgadza się z wysokością wymierzonych kar. Działacz wskazuje głównego winnego i mówi o cofaniu się polskiej piłki.
Które mecze opuści Adrian Siemieniec? To wtedy zakończy się jego kara
Adrian Siemieniec został ukarany przez Komisję Ligi karą banicji na sześć meczów Ekstraklasy. W których meczach Jaga będzie musiała radzić sobie bez swojego trenera?
Komisja Ligi ukarała trenera Jagiellonii Białystok. Przypomnijmy, że w maju Adrian Siemieniec kontaktował się z sędziami meczu, co zgodnie z regulaminem jest zakazane.