Reprezentacja Polski rozegrała drugi mecz pod wodzą Jerzego Brzęczka i po raz drugi zremisowała 1:1. Spotkanie nie należało do najatrakcyjniejszych, a składne akcje można było policzyć w zasadzie na palcach jednej ręki. „Piłka Nożna” tradycyjnie oceniła naszą drużynę w skali szkolnej 1-6.
Wojciech Szczęsny – 3. Niepewny w grze nogami, czasami niedokładny. Przy golu był bez szans. Nie był to jednak występ marzeń. W pierwszej połowie serca polskich kibiców zadrżały, kiedy do ostatniej chwili zwlekał z oddaniem piłki, mimo że był atakowany przez napastnika Irlandii.
Tomasz Kędziora – 3. Poprawny występ obrońcy Dynama Kijów. Radził sobie z atakami Irlandczyków swoją stroną. Starał się podłączać do akcji ofensywnych, ale bez wymiernych efektów.
Kamil Glik – 2,5. To on nie upilnował Aidena O’Briena, który strzelił gola dla przyjezdnych. Z drugiej strony do momentu straty bramki był liderem polskiej defensywy i kilkukrotnie ratował skórę kolegom odważnymi interwencjami. Niestety stracony gol w dużym mierze obciąża jego konto.
Marcin Kamiński – 3,5. Bardzo pewny w obronie, pożyteczny w rozegraniu, w zasadzie bezbłędny. Wygrywał pojedynki główkowe, był w zasadzie nie do przejścia dla Irlandczyków. Powinien mieć asystę, ale Milik zmarnował doskonałe podanie głową na początku spotkania. Dał selekcjonerowi do myślenia.
Arkadiusz Reca – 2,5. W zasadzie bez zastrzeżeń. Starał się podłączać do akcji ofensywnych, w obronie zaspał dwa razy, kiedy złamał linię spalonego, ale na szczęście obyło się bez żadnych konsekwencji. Groźnie wrzucał auty w pole karne i na początku meczu powinien mieć asystę drugiego stopnia, ale w dogodnej sytuacji spudłował Milik.
Jakub Błaszczykowski – 2,5. Współrekordzista pod względem występów w reprezentacji Polski nie zaliczy tego wyjątkowego spotkania do bardzo udanych. W pierwszej połowie dosyć aktywny, brał ciężar gry na siebie, schodził do środka, stwarzając miejsce Recy. Niestety, w odstępie czterech dni po raz drugi dołożył cegiełkę do straconego gola. Tym razem nie zdołał zablokować dośrodkowania z lewego skrzydła, ponieważ był za daleko od dośrodkowującego Calluma O’Dowda.
Grzegorz Krychowiak – 2,5. Przy ustawieniu z dwoma środkowymi pomocnikami wymaga się, aby obaj centralni zawodnicy drugiej linii kreowali grę. Krychowiak nie jest jednak typem zawodnika, który potrafi popisać się niekonwencjonalnym podaniem i otworzy drogę do bramki koledze. Zaliczył kilka niezłych przerzutów, w odbiorze bez zarzutów.
Karol Linetty – 3. Zdecydowanie bardziej aktywny od Krychowiaka, ale nie przełożyło się to na liczbę stwarzanych sytuacji. Czasami grał za mocno, czasami za lekko, ale ani razu w zasadzie nie podał w tempo. Starał się, walczył, ale w Serie A pokazuje się zdecydowanie z lepszej strony. Musi tę dyspozycję przenieść na reprezentację, bo to, że w piłkę grać potrafi, to wszyscy doskonale wiemy.
Rafał Kurzawa – 2. Kolejne spotkanie, w którym pomocnik Amiens był przydatny tylko przy stałych fragmentach gry. W ofensywie w zasadzie niewidoczny, w obronie dwa razy spóźniony. W dwóch meczach u nowego selekcjonera nie zaprezentował nic nadzwyczajnego.
Arkadiusz Milik – 3. Pół oceny w górę za asystę, ale oprócz ostatniego podania przy golu Klicha powinien mieć także na koncie bramkę, jednak zmarnował doskonałą szansę i strzelił głową obok słupka. Brał udział w budowaniu akcji, ale brakowało błysku.
Krzysztof Piątek – 2. Po tak dobrym wejściu w Serie A wszyscy oczekiwali, że napastnik Genoi równie szybko zacznie strzelać w narodowych barwach. Przeliczyliśmy się. Piątek był niewidoczny, schowany i przegrywał pojedynki siłowe z irlandzkimi obrońcami. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że to jego pierwszy mecz w dorosłej reprezentacji Polski, więc bierzemy poprawkę na debiutancką presję i stres. Raz powinien wcześniej zdecydować się na strzał, ale zbyt długo zwlekał i rywale odebrali mu futbolówkę przed polem karnym.
Damian Kądzior – 3,5. Wyróżniał się na tle kolegów. Aktywny, starał się rozruszać niemrawych biało-czerwonych. Na pewno pęka z dumy, że w końcu doczekał się debiutu w reprezentacji. Na pewno wypadł lepiej niż Kurzawa.
Mateusz Klich – bez oceny. Wszedł za Krychowiaka i rozruszał trochę środek pola. Pokazał, że może być ciekawą alternatywą. Przy golu zachował się z olbrzymim spokojem i z zimną krwią pokonał Randolpha.
Jan Bednarek – bez oceny. Irlandczycy po jego wejściu w zasadzie się tylko bronili. Nie miał okazji się wykazać.
Damian Szymański – bez oceny. Był blisko gola, ale zabrakło kilku centymetrów wzrostu, aby sięgnąć piłkę po dośrodkowaniu. Poza tym bez szału.
Rafał Pietrzak – bez oceny. Włączał się do akcji lewą stroną, ale grał zbyt krótko, aby zaprezentować coś więcej.
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.