Nieudany powrót do europejskich pucharów. Gieksa przegrała na Słowacji [WIDEO]
GKS Katowice po 23 latach wrócił do europejskich pucharów i już na początku tej przygody musiał przełknąć gorycz porażki. MSK Żylina sprawiła podopiecznym Rafała Góraka sporo problemów.
Czwartkowe spotkanie rozpoczęło się świetnie dla GKS-u. Już w 6. minucie po dośrodkowaniu BartoszaNowaka z rzutu rożnego futbolówkę do siatki głową skierował LukasKlemenz.
Nie ma to jak stały fragment gry 😎💪
GKS Katowice wychodzi na prowadzenie w Żylinie! Lukas Klemenz był bezkonkurencyjny w powietrzu 🔥
Gospodarze odpowiedzieli pod koniec drugiego kwadransa gry. Arbiter wskazał na wapno po tym, jak AlanCzerwiński sfaulował MarkoRoginicia. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł MiroslavKacer i pokonał GabrielaKobylaka. Były bramkarz Legii Warszawa nie zdołał sięgnąć piłki, mimo że wyczuł intencje strzelca.
Na początku drugiej połowy Żylina wyszła na prowadzenie. Kobylak odbił uderzenie FrantiskaKosy zza pola karnego, ale przy dobitce TimotejaHranicy był już bezradny. Wydaje się, że bramkarz Katowiczan mógł zachować się w tej sytuacji lepiej. Trener Górak ma prawo mieć też pretensje do swoich defensorów, którzy przycięli komara i pozostawili strzelca kompletnie niepilnowanego.
Wynik na razie niezadowalający, ale GieKSa walczy dalej!
Do końcowego gwizdka sędziego rezultat nie uległ już zmianie. Gieksa będzie musiała za tydzień zakasać rękawy, by przed własną publicznością odwrócić stan dwumeczu.Grając tak jak w pierwszym spotkaniu, jej przygoda na arenie międzynarodowej może się bowiem zakończyć już na pierwszej przeszkodzie. (FT)
UEFA potwierdza. Dwa polskie kluby pewne gry w fazie ligowej europejskich pucharów w kolejnym sezonie!
UEFA zatwierdziła kalendarz rozgrywek klubowych na sezon 2027-28. Polska po raz pierwszy już przed startem sezonu ma zagwarantowany udział dwóch drużyn w fazie ligowej europejskich rozgrywek.
Medaliki za burtą, co dalej z Kroczkiem? [KOMENTARZ]
Przez ponad 210 minut dwumeczu z Hajdukiem Raków nawet przez chwilę nie był na prowadzeniu. Trudno więc mieć wątpliwości, stawiając pytanie, czy z Europą pożegnał się zasłużenie.
GKS rozczarował