Nie tak wyobrażali sobie początek 2023 roku w Ekstraklasie piłkarze i kibice Pogoni Szczecin. Podopieczni trenera Jensa Gustafsona dość niespodziewanie ulegli w niedzielny wieczór Śląskowi Wrocław 0:2. Dzisiaj Portowcy byli całkowicie bezradni w ofensywie i po raz kolejny w tym sezonie mieli problemy w obronie.
Chociaż od pierwszych minut Portowcy starali się przejąć inicjatywę i narzucić rywalom swoje warunki gry, to pierwszą konkretną okazję na gola mieli jednak goście. W 5. minucie spotkania John Yeboah posłał idealne prostopadłe podanie w pole karne do Caye Quintany, ale Hiszpan z dogodnej pozycji uderzył jedynie w boczną siatkę. To był sygnał ostrzegawczy dla gospodarzy, którzy w pierwszym kwadransie rywalizacji byli znacznie częściej przy piłce, ale nie potrafili stworzyć dużego zagrożenia pod bramką Rafała Leszczyńskiego.
Gospodarze wymieniali sporą liczbę podań na połowie rywala i szukali przewag na skrzydłach, ale czujni defensorzy Śląska umiejętnie przerywali ataki swoich rywali. Pierwszą poważną okazję na gola Portowcy mieli w 23. minucie rywalizacji, kiedy to na uderzenie z dalekiego dystansu zdecydował się Vahan Bichakhchyan, ale świetnie w bramce spisał się Leszczyński i sparował tę piłkę na rzut rożny. Kilka minut później swoją szansę miał Pontus Almqvist, ale płaskie uderzenie szwedzkiego napastnika Pogoni poleciało tuż obok lewego słupka.
Piłkarze Pogoni w pierwszej połowie spotkania mieli przewagę, byli stroną przeważającą, ale z wysokiego, bo ponad 60% posiadania piłki, nie wynikało praktycznie nic w kwestii zagrożenia pod bramką Leszczyńskiego. Gospodarzom brakowało albo dokładnego ostatniego podania, albo większej skuteczności pod bramką wrocławian. Z kolei goście nie potrafili wyjść ze skutecznym kontratakiem i za bardzo nie mieli w pierwszej części gry pomysłu na grę ofensywną.
W drugą połowę znakomicie weszli jednak goście, którzy w 48. minucie objęli prowadzenie. Victor Garcia idealnie wrzucił piłkę z lewego skrzydła w pole karne, gdzie dopadł do niej Erik Exposito i Hiszpan strzałem głową zdobył swoją czwartą bramkę w tym sezonie. To były dobre minuty Śląska, który kilka chwil później mógł prowadzić już 0:2, ale strzelec gola – John Yeboah był na pozycji spalonej. Na to mogła odpowiedzieć Pogoń, ale strzał rezerwowego Sebastiana Kowalczyka w 59. minucie trafił jedynie w słupek.
Pięć minut później świetną sytuację miał Kamil Grosicki, ale strzał skrzydłowego Pogoni z kilku metrów świetnie wybronił Leszczyński. Następnie swoją szansę mieli goście, ale Quintana uderzył wysoko nad bramką z kilku metrów. Rywalizacja w drugiej połowie stała się ciekawsza, a wynikało to również chociażby z odważniejszej gry gości, którzy potrafili zagrozić bramce rywala. Mimo wszystko gospodarze do samego końca spotkania prowadzili grę i walczyli o odwrócenie losów rywalizacji.
Jednak w 85. minucie spotkania po faulu Alexandra Gorgona na Yeboahu w polu karnym podyktował jedenastkę dla gości. Rzut karny na gola zamienił sam poszkodowany i znacznie przybliżył wrocławian do sensacyjnej wygranej w niedzielny wieczór. W doliczonym czasie gry świetną okazję na podwyższenie prowadzenia miał Exposito, ale dobrą interwencją popisał się Dante Stipica.
Nic więcej w tym spotkaniu się już nie wydarzyło. Pogoń dzisiaj była bezradna w ofensywie i nie miała pomysłu na stworzenie konkretnego zagrożenia pod bramką Leszczyńskiego. Z kolei Śląsk w drugiej połowie zagrał odważniej i przede wszystkim skuteczniej i zasłużenie wywozi ze Szczecina cenny komplet punktów.
Adrian Siemieniec, z powodu kary nałożonej przez Komisję Ligi po aferze związanej z kontaktowaniem się z sędzią Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem, nie poprowadzi Jagiellonii Białystok w sześciu najbliższych meczach. Wiadomo, kto najprawdopodobniej zastąpi go podczas jego nieobecności na ławce trenerskiej.
Jarosław Królewski opublikował w serwisie X prośbę do Policji. Prezes Wisły domaga się ujawnienia kopii opinii odnośnie braku kibiców gości na niedzielnym klasyku.
Jop zabrał głos ws. kibiców Wisły. „Powinniśmy pamiętać o tym, po co to wszyscy robimy”
Kibice Wisły Kraków nie wejdą na stadion Legii Warszawa przy okazji najbliższego meczu. O niepuszczanie sympatyków Białej Gwiazdy zapytany został w rozmowie z „Kanałem Sportowym” Mariusz Jop.
Hit dla Sylwestrzaka! Znamy obsadę 10. kolejki Ekstraklasy
Kolegium Sędziów PZPN podało listę arbitrów, którzy poprowadzą spotkania 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Najciekawiej zapowiada się starcie Legii z Wisłą Kraków.