Marcin Bułka w premierowej kolejce Ligue 1 zagrał w pierwszym składzie drużyny Nice. Oczekiwano, że do pierwszego składu od razu wskoczy Kasper Schmeichel, który niedawno dołączył do francuskiej ekipy.
Marcin Bułka rozpoczął ligowe spotkanie z FC Tolouse od pierwszej minuty. W przedmeczowych zapowiedziach nie spodziewano się, że to polski gracz rozpocznie spotkanie inaugurujące rozgrywki Ligue 1 dla drużyny Nicei. Spodziewano się, że Kasper Schmeichel z marszu stanie między słupkami bramki Nicei i to Duńczyk rozpocznie mecz od pierwszej minuty. Trener Lucien Favre postawił jednak na Bułkę i bardziej doświadczonego Schmeichela posadził na rezerwie.
„Orlęta” ostatecznie zremisowały na wyjeździe 1:1. W 20. minucie Thijs Dallinga pokonał polskiego golkipera i dał prowadzenie gospodarzom. W drugiej części spotkania Aaron Ramsey trafił do siatki i ostatecznie spotkanie na Stadium Municipal zakończyło się remisem.
Bułka w całokszktałcie zagrał przyzwoity mecz. Dwukrotnie interweniował przy atakach rywala, zanotował wysoką skuteczność przy krótkich podaniach i obyło się bez rażących błędów. Przy straconym golu nie miał szans na skuteczną interwencję.
Jedna jaskółka wiosny nie czyni i nie wydaje się, aby w kolejnych meczach Bułka ponownie był pierwszym bramkarzem Nicei. W kolejnym meczu piłkarze Favre zmierzą się ze Strasbourgiem i niemal pewne jest, że tym razem to Schmeichel zagra w wyjściowym składzie.
Jakub Moder doznał urazu na piątkowym treningu. 27-latek przejdzie szczegółowe badania. Na razie nie wiadomo, na ile poważne okażą się dolegliwości Polaka.
Nowak sprawdził się w ataku. Stara się też mówić po czesku [WIDEO]
Wiktor Nowak wystąpił na pozycji napastnika i strzelił gola z rzutu karnego w meczu ze Zbrojovką Brno, zbierając pozytywne recenzje od sztabu Slavii Praga. Asystent trenera, Milan Kerbr, pochwalił Polaka za jego występ, a nagranie opublikowane przez klub w mediach społecznościowych pokazuje, że 22-latek stara się również mówić po czesku.
Zdrowie od dłuższego czasu nie oszczędza Jakuba Modera. Na horyzoncie pojawiło się jednak światełko w tunelu. 27-latek zaliczył epizodyczny występ w meczu Eredivisie.