Takie spotkania ogląda się z wielką przyjemnością. Po dobrym meczu Borussia Dortmund ograła HSV aż 5:1. Główne role w niedzielnym starciu odegrali piłkarze reprezentacji Polski.
W obecnym sezonie Hamburger SV radzi sobie bardzo przeciętnie. Jednak chyba kibice Borussii Dortmund nie spodziewali się, że ich zespół wygra aż tak pewnie. Tym bardziej, że mecz rozgrywany był w Hamburgu.
Jednak Borussia nie miała najmniejszych problemów z pokonaniem niedzielnego rywala. Mistrzom Niemiec prowadzenie w 16. minucie zapewnił Kevin Grosskreutz. Piłkarz drużyny z Dortmundu wykorzystał nieporadność defensywy gospodarzy.
Najlepsze momenty dla polskich kibiców miały dopiero nadejść. W 37. minucie wielką klasę pokazał Robert Lewandowski. Polski napastnik z wielkim spokojem założył siatkę Heiko Westermannowi, minął Jeffreya Brumę i posłał piłkę nad bramkarzem HSV – Jaroslavem Drobnym. Dla reprezentanta Polski było to już trzynaste trafienie w obecnym sezonie Bundesligi.
W drugiej części meczu Borussia nie zwolniła tempa. W 58. minucie Jakub Błaszczykowski oddał skuteczne uderzenie po dalszym słupku. Minęło dziewiętnaście minut i kapitan reprezentacji Polski miał na swoim koncie drugiego gola. „Kuba” z wielkim spokojem na bramkę zamienił rzut karny.
Jednak to nie był koniec emocji. Koledze z reprezentacji pozazdrościł Lewandowski. Snajper Borussii zagrał klepkę z Grosskreutzem. Polak z kilku metrów nie dał najmniejszych szans bramkarzowi HSV. Dla „Lewego” było to już czternaste trafienie w sezonie! Gospodarze zdołali odpowiedzieć tylko jednym golem Paolo Guerrero.
Cała trójka Polaków – Błaszczykowski, Lewandowski oraz Łukasz Piszczek – na boisku przebywała przez pełne 90 minut. Dla naszego futbolu będzie to już na zawsze niezapomniany dzień.
Trener Bayernu w szpitalu! Zasłabł podczas treningu
Vincent Kompany zasłabł podczas piątkowego treningu. Szkoleniowiec Monachijczyków został zabrany do szpitala. Od ponad tygodnia zmagał się z wirusem. Jego stan ma być stabilny.