Borussia Dortmund pokonała 3:1 Hoffenheim i nadal zajmuje drugie miejsce w ligowej tabeli. Swój mecz wygrał także Bayern Monachium, który na Allianz Arena ograł VfL Wolfsburg.
Spotkanie w Dortmundzie miało swoje „polskie smaczki”. W pierwszym składzie BVB pojawiło się trzech Polaków, Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski. „Lewy” na samym początku meczu miał kilka świetnych okazji do zdobycia goli, jednak ani jednej z nich nie wykorzystał.
W 17. minucie wynik spotkania otworzył Kagawa, który wykorzystał fatalną stratę Rudego i pewnie pokonał bramkarza rywali. Jeszcze przed przerwą na 2:0 podwyższył Kevin Grosskreutz, który wykorzystał świetne dogranie od Jakuba Błaszczykowskiego i nie pozostało mu nic innego jak wpakować piłkę do siatki.
Borussia nie zamierzała zwalniać tempa i w drugiej połowie podwyższyła na 3:0. Grosskreutz otrzymał bardzo dobre podanie od Kagawy, jednak nie połakomił się na gola i odegrał z powrotem do swojego partnera. Japończyk miał przed sobą pustą bramkę i jedynie dopełnił formalności. Hoffenheim było jeszcze stać na trafienie honorowego autorstwa Johnsona.
74. minuty w barwach 1.FC. Kaiserslautern rozegrał polski napastnik Jakub Świerczok. Były snajper Polonii Bytom pojawił się w pierwszym składzie „Czerwonych Diabłów”, jednak niczym szczególnym się nie wyróżnił. Już w 3. minucie Świerczok został ukarany żółtą kartą za faul na de Jongu.
Skromne zwycięstwo na Wolfsburgiem odniósł Bayern Monachium. Bawarczycy zwyciężyli dzięki bramkom Mario Gomeza i Ivicy Olicia i utrzymali pierwsze miejsce w tabeli Bundesligi. W kadrze „Wilków” już tradycyjnie, zabrakło Mateusza Klicha. Niemcy: Skromna wygrana Hannoveru – KLIKNIJ!
Media: David Alaba wróci do Bundesligi? Chce go klub ze stolicy
David Alaba od lipca pozostaje bez klubu po tym, jak rozstał się z Realem Madryt. Według najnowszych doniesień Austriak może wkrótce w końcu znaleźć pracodawcę.
Olise goni Lewandowskiego. Może ustanowić rekord Bundesligi
Michael Olise zanotował wyborny występ w meczu Bayernu Monachium z Unionem Berlin. Zbliżył się tym do pobicia rekordu Bundesligi należącego do Roberta Lewandowskiego.