Brazylijczyk w styczniu zaliczył sentymentalny powrót do Santosu. Od kilku tygodni pozostaje niedostępny z powodu kontuzji. Władzom brazylijskiego klubu nie przeszkodziło to jednak w podjęciu decyzji dotyczącej przyszłości zawodnika.
Dokładnie 31 stycznia bieżącego roku Neymar opuścił saudyjskie Al-Hilal i po 12 latach wrócił do Santosu. Ze swoim macierzystym klubem podpisał kontrakt do końca czerwca.
Jak informuje Mario Cortegana z portalu The Athletic, Neymar prowadzi już rozmowy z Santosem w sprawie przedłużenia umowy. W negocjacje z przedstawicielami Brazylijczyka zaangażowany jest sam prezes klubu, Marcelo Teixeira. Dziennikarz wskazuje, że oczekuje się, iż nie będzie problemów z osiągnięciem porozumienia.
17 kwietnia w rywalizacji z Atletico Mineiro33-latek nabawił się kontuzji mięśniowej. Od tamtej pory pozostaje poza grą, ale nie stanowi to dla niego przeszkody w ustalaniu warunków swojego dalszego pobytu na Estadio Urbano Caldeira.
Neymar niezmiennie pozostaje bohaterem najdroższego transferu w historii futbolu. W 2017 roku za 222 miliony euro przeniósł się z Barcelony do PSG. Łącznie w barwach Santosu wystąpił w 234 meczach na wszystkich frontach. Zdobył w nich 139 bramek i zanotował 69 asyst. (JG)
Źródło: Mario Cortegana, nytimes.com
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Manny
20 maja, 2025 10:47
Następny klub płaci mu za bycie kontuzjowanym. Nieźle się ustawił, tylko pozazdrościć.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.
Następny klub płaci mu za bycie kontuzjowanym. Nieźle się ustawił, tylko pozazdrościć.