Reprezentacja Polski rozegrała wczoraj dziesiąte spotkanie na Stadionie Miejskim we Wrocławiu. Obiekt, który może pomieścić ponad 42 tysiące kibiców wczoraj zgromadził nieco ponad 25 tysięcy.
Na efekty nieudanych w wykonaniu reprezentacji Polski mistrzostw świata nie trzeba było długo czekać. Pierwszy mecz po mundialu przed własną publicznością nie cieszył się tak wielkim zainteresowaniem, jak spotkania pomiędzy Euro 2016, a MŚ 2018.
Bilety we Wrocławiu sprzedawały się mocno przeciętnie. Ostatecznie na Stadionie Miejskim stawiło się zaledwie 25 455 widzów. Trybuny mogą pomieścić dokładnie 42 771 osób.
To najgorszy wynik frekwencji w historii występów biało-czerwonych na wrocławskim stadionie. Mecz z Irlandią był dziesiątym spotkaniem, które kadra rozgrywała w stolicy Dolnego Śląska.
Wcześniej ten niechlubny rekord został „wyśrubowany” przy okazji meczu biało-czerwonych z Mołdawią w eliminacjach mistrzostw świata 2014 i wynosił 26 145 widzów. W pozostałych ośmiu przypadkach na trybunach stawiało się ponad 40 tysięcy widzów.
Mecze reprezentacji Polski na Stadionie Miejskim we Wrocławiu:
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.