Na skompletowanie tak marnego dorobku kielczanie potrzebowali aż ośmiu kolejek. Łatwo obliczyć, że w tym okresie zdobywali dwie trzecie bramki na mecz. A pod względem skuteczności wyprzedzali jedynie GKS Bełchatów.
Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego po potyczce z Piastem mają na koncie już tuzin trafień i nic zatem dziwnego, że w piątkowy wieczór tryskali dobrymi humorami. – Najważniejsze że szybko ułożyliśmy sobie to spotkanie – powiedział Artur Lenartowski. Pokazaliśmy że potrafimy grać efektownie i efektywnie.