Na jakie pytania znalazł odpowiedź Fornalik? Co sądzić o Szukale i Klichu?
Mateusz Klich, Łukasz Szukała i Waldemar Sobota w pierwszym składzie na Danię to rozpaczliwe poszukiwanie brakujących ogniw w polskim zespole narodowym przed wrześniowo-październikową kampanią o mundial. Czy selekcjoner po środowym meczu w końcu może powiedzieć, że ma więcej odpowiedzi niż pytań?
Przesadne krytykowanie ekipy Waldemara Fornalika za środowy mecz z Danią nie wchodzi w grę, bo polską kadrę broni przecież bardzo dobry rezultat osiągnięty z rywalem, który nigdy nam nie leżał. Sama gra polskiego zespołu – przede wszystkim w pierwszej połowie – na kolana jednak nie powaliła. I trzeba o tym mówić wprost, bo po ostatnim gwizdku w Gdańsku znów wokół kadry wytworzyła się atmosfera zakłamania rzeczywistości. Zakłamania w dobrej wierze, ale jednak wciąż zakłamania.
– Na pewno było to bardzo dobre spotkanie, szczególnie w drugiej połowie. W pierwszej też nie było tak źle, no ale jednak jak zwykle przegrywaliśmy – mówił po meczu na konferencji prasowej selekcjoner Fornalik.
Wynik ubarwia rzeczywistość, całkowicie zamazuje obraz gry. Momentami biało-czerwoni wyglądali bowiem jak dzieci we mgle. Szczególnie w pierwszej połowie byli zagubieni, rozpaczliwie szukali kontaktu z bazą. Z wyłączeniem bardzo dobrych pięciu minut. – Duńczycy nas zdominowali, a my nie potrafiliśmy się im przeciwstawić. Najbardziej irytujący był jednak brak pomysłu na grę. Można było odnieść wrażenie, że na boisku poczynaniami naszej ekipy rządził przypadek. Niestety w tym miejscu należy się minus Mateuszowi Klichowi, który nie potrafił wziąć na swoje barki ciężaru umiejętnego rozgrywania piłki. Akcje bramkowe, w których brał udział – brawo, super zachowanie! Ale do jego zadań należeć miało bieżące dyrygowanie grą ofensywną zespołu. To nie do końca mu wychodziło. Mimo wszystko uważamy, że powinien otrzymać kolejne powołanie, bo to gość z dużym potencjałem… Kadry może na razie nie zbawił (Lewy wciąż narzeka na totalny brak podań), ale kto wie, jak ten chłopak się rozwinie. Potencjał ma duży…
Zdecydowanie lepiej wyglądała gra, gdy na boisku pojawił się młody Piotr Zieliński, który po raz kolejny ożywił nasz zespół. Kilka ładnych, składnych akcji i zwycięski gol – mecz jak najbardziej na plus. I wydaje się, że właśnie wariant z młodym zawodnikiem Udinese powinien zostać zastosowany na Czarnogórę. Zieliński szansy gry od pierwszej minuty nie dostał jeszcze nigdy, zawsze na boisku pojawia się w roli zmiennika. Może to właśnie czas, żeby zmienić ten stan?
– Nie ukrywam, że na początku czułem tremę, co było widać w moich zagraniach. Później jednak było lepiej – mówił nam natomiast po meczu Łukasz Szukała, który debiut zaliczył przeciętny. Miał kilka dobrych interwencji, ale również kilka razy popełniał głupie błędy. Wydaje się, że jeśli Salamon będzie regularnie grał we Włoszech, Szukała nie ma szans na kopanie piłki w pierwszym składzie polskiej kadry. – To, czy dostanę powołanie od trenera Fornalika na kolejne zgrupowanie, to już nie jest pytanie do mnie. Ja swoje zrobiłem, czekam na decyzje przed Czarnogórą – dodał.
Największym wygranym początku sezonu jest natomiast Waldemar Sobota. Musiałaby wydarzyć się potężna katastrofa, żeby piłkarza (jeszcze) Śląska zabrakło w wyjściowej jedenastce na Czarnogórę. Grosicki, Mierzejewski, Peszko czy ktokolwiek inny po prostu jest daleko za Sobotą. W meczu z Danią również mógł się podobać – walczył, szarpał, nabiegał się za trzech i ukoronował występ golem. Poezja, najlepszy piłkarz w polskiej jedenastce!
Wiemy, kiedy Jan Urban ogłosi powołania na listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski
Już za nieco ponad dwa tygodnie biało-czerwoni zmierzą się z Rumunią i Szwecją. Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, kiedy zostanie ogłoszona lista zawodników powołanych na listopadowe zgrupowanie.
Media: Urban ma poważny problem! Ważny piłkarz opuści najbliższe zgrupowanie
Kontuzja Marcina Bułki okazała się poważniejsza, niż pierwotnie zakładano, w związku z czym golkiper NEOM SC nie będzie mógł pojawić się na najbliższym zgrupowaniu naszej kadry narodowej.