Mundialowy plac zabaw. Kylian Mbappe znów jest najlepszą wersją siebie
We wtorek został najskuteczniejszym strzelcem reprezentacji Francji i zbliżył się do liderów snajperskiej klasyfikacji finałów MŚ. W poniedziałek rozegra zaś setny występ w trójkolorowych barwach. Kylian Mbappe wrócił do swojego naturalnego środowiska i jego gwiazda znów błyszczy pełnym blaskiem.
O sezonie 2025/2026 w wykonaniu Kyliana Mbappe w Realu Madryt powiedziano i napisano już wszystko. Mimo 42 bramek zdobytych we wszystkich rozgrywkach, uznano go za jednego z najbardziej winnych za drugi rok z rzędu bez poważnych trofeów. Izolowanie się od zespołu, granie pod siebie, brak zaangażowania taktycznego, kłótnia z jednym z asystentów Alvaro Arbeloi i przede wszystkim niesławna wycieczka do Włoch w towarzystwie partnerki, w okresie rekonwalescencji – to główne zarzuty, jakie fani Królewskich wystosowali wobec Francuza. Wystarczyło jednak, że pojechał z reprezentacją Francji na MŚ 2026 do Ameryki Północnej, a odbiór jego osoby zmienił się o 180 stopni.
Czego chce Mbappe?
– Wciąż są ludzie, którzy będą go krytykować, ale to niezwykły piłkarz. Nawet jeśli nie wszystko mu wychodzi, potrafi wygrywać mecze w mgnieniu oka – chwalił go selekcjoner wicemistrzów świata, Didier Deschamps, po tym jak dwoma golami, zapewnił wygraną z Senegalem (3:1) na inaugurację rozgrywek w grupie I. Dla 27-latka były to trafienia nr 57 i 58 w narodowych barwach, dzięki czemu został nowym rekordzistą w liczbie bramek we francuskiej kadrze, wyprzedzając Oliviera Giroud. – To było nieuniknione, biorąc pod uwagę aktualny stan rzeczy. On pobije wszelkie rekordy, łącznie z liczbą meczów w reprezentacji Francji (145 – należący obecnie do Hugo Llorisa) – przyznał były gwiazdor Montpellier HSC i Arsenalu FC.
A przecież po pierwszej połowie starcia z Lwami Terangi, nic nie wskazywało na to, że na Meadowlands Stadium będziemy świadkami rzeczy historycznych. Atakujący Realu snuł się po boisku jak cień, podejmując same złe decyzje. Widząc jego bezradność, na antenie DAZN Espana nie wytrzymał Claude Makelele. – Boże mój, czego chcesz?! Żeby każda piłka do Ciebie leciała? To największy problem Mbappe, że chce mieć każdą piłkę dla siebie. Powinien grać z kolegami, ale nie gra dla zespołu – wykrzykiwał do mikrofonu 71-krotny reprezentant Francji.
W drugiej połowie to on dał sygnał do ataku, w 66. minucie przełamując w końcu senegalski mur. Z kolei w doliczonym czasie gry, zaraz po tym jak Senegalczycy zdobyli kontaktową bramkę i zwycięstwo Francuzów stanęło pod dużym znakiem zapytania, rozwiał wszelkie nadzieje piłkarzy Pape Thiawa. „Najbardziej uderzające jest to, że strzelił dwa gole w meczu, w którym przez cały okres był praktycznie niewidoczny. Być może to właśnie wyróżnia naprawdę wielkich napastników – czasami sprawiają wrażenie nieobecnych, a potem kończą z dwoma golami!” – piał z zachwytu „Les Parisien”. Pełni uznania byli również jego koledzy z szatni. – To powód do dumy, że jest z nami. Wszystko, co robi, zarówno na boisku, jak i na treningu, jest niesamowite – stwierdził po zakończeniu spotkania Bradley Barcola. – Jestem pewien, że na tym nie poprzestanie – dodał z kolei William Saliba.
Znaczy kapitan
Jak wytłumaczyć w ogóle fakt, że pochodzący z Bondy napastnik znów stał się swoją najlepszą wersją? – Od pierwszego dnia ma odpowiednie nastawienie. Jest uwielbiany przez wszystkich i na to zasługuje – tłumaczy Deschamps. I to jest „clou” całego zagadnienia. Mbappe w Madrycie, od samego początku na Santiago Bernabeu towarzyszyła nieufność. Nie wszyscy byli zadowoleni z tego transferu, uważając go za zwykłą fanaberię prezydenta Florentino Pereza, a nie faktyczne wzmocnienie. Mimo 86 bramek zdobytych w ciągu pierwszych dwóch lat wciąż nie stał się ulubieńcem socios. „Negatywna reakcja nie wynika z samego talentu ani stylu gry. Wynika przede wszystkim z poczucia niesprawiedliwości: preferencyjnego traktowania, braku sprawiedliwej oceny włożonego wysiłku lub źle zarządzanej wewnętrznej hierarchii. To właśnie to, a nie zewnętrzne zachowanie, może powodować napięcia” – rozłożył na czynniki pierwsze jego problemy w stolicy Hiszpanii, „Les Parisiens”.
Nawet jeśli nie wszystko mu wychodzi, potrafi wygrywać mecze w mgnieniu oka
Paryski dziennik przeciwstawił temu to, co dzieje się we francuskim obozie. „ W przypadku reprezentacji Francji, sztab szkoleniowy Didiera Deschampsa wyraźnie pełni rolę bufora. Struktura jest solidna, hierarchia dobrze zdefiniowana, a 26-osobowy skład wydaje się obecnie funkcjonować na właściwych fundamentach. Dopóki ta stabilność zostanie zachowana, drużyna jest stosunkowo bezpieczna od tego typu konfliktów wewnętrznych” – pisał.
Sam selekcjoner zaś od samego debiutu Mbappe w trójkolorowych barwach w marcu 2017 r. prowadził go mądrze i rozważnie. – Jest inteligentnym graczem, który umie słuchać i wie dużo o zarządzaniu zespołem. Zrobił już dobrych rzeczy, ale cały czas musi się też uczyć nowych – trzymał go krótko przy ziemi, w czasie fenomenalnych, zarówno dla Francji, jak i Mbappe, MŚ w 2018 r.
Pięć lat później, ku zdziwieniu opinii publicznej nad Sekwaną, uczynił gwiazdę PSG kapitanem francuskiej kadry, po tym jak reprezentacyjną karierę zakończył Hugo Lloris. – Jest liderem, który jednoczy zespół. Ma dobry kontakt, zarówno z młodszymi, jak i starszymi zawodnikami – argumentował swój wybór 57-letni szkoleniowiec. Od tego czasu, Mbappe 29-krotnie pełnił rolę kapitana francuskiej kadry.
𝐔𝐧 𝐫𝐞𝐜𝐨𝐫𝐝 𝐥𝐞́𝐠𝐞𝐧𝐝𝐚𝐢𝐫𝐞 fêté avec tout le groupe ! 👏
Meilleur buteur de l'histoire des Bleus, @KMbappe a reçu un maillot floqué 5️⃣8️⃣, comme le nombre de buts inscrits en 99 sélections ! 🇫🇷 pic.twitter.com/kBYCquPtfh
— Equipe de France ⭐⭐ (@equipedefrance) June 18, 2026
Jego zdolności przywódcze w pełni ukazał wspomniany już mecz z Senegalem. Francuskie media donosiły bowiem, że w przerwie spotkania wygłosił krótką, ale i płomienną przemowę, która pobudziła do boju jego kolegów. – To mistrzostwa świata! Musimy dać z siebie więcej – miał powiedzieć w szatni. Niby nic odkrywczego, ale o mocy jego słów, świadczy postawa Trójkolorowych w drugiej połowie.
29
w tylu meczach, kapitan reprezentacji Francji był Kylian Mbappe
Z kolei już po zakończeniu spotkania, świętując awans na pierwsze miejsce wśród najlepszych strzelców reprezentacji Francji, powiedział: – Zawsze miło jest być częścią historii swojej reprezentacji, ale o tym porozmawiamy później. Wszyscy wiemy, dlaczego tu jesteśmy. Wczoraj zaczęliśmy dobrze. Widzieliśmy, że to trudne, ale myślę, że jesteśmy świadomi, kim jesteśmy i co możemy zrobić. A jeśli chodzi o grupę, którą widzę, myślę, że idzie ona w dobrym kierunku. W piłce nożnej to jednak czasem za mało. Wierzę jednak, że nam się to uda.
Środowisko naturalne
Inny powód, dla którego Kylian Mbappe znów stał się najlepszą wersją siebie, jest fakt, że ponownie rywalizuje na mundialu. To jego naturalne, piłkarskie środowisko. Jego plac zbaw – parafrazując jeden z utworów rapera Quebonafide. Dzięki pierwszej bramce z Senegalem wyprzedził na liście najskuteczniejszych strzelców w historii mundialu samego Pele (12). Drugie trafienie z Lwami Terangi umożliwiło mu przeskoczenie legendarnego rodaka, Just Fontaine`a (13). Obecnie, z 14 trafieniami na koncie jest tuż za podium, wespół z Gerdem Mullerem (14). Przed nim już tylko Ronaldo (15), a także duet Miroslav Klose i Leo Messi (16). „Rekord liczby goli w reprezentacji Francji to dla niego kamień milowy. Powinien dać mu wolność, a nie poczucie samozadowolenia. A w jego głowie teraz z pewnością nieuchronnie zrodził się nowy cel – tytuł najlepszego strzelca w historii mundialu” – zastanawia się „Le Parisien”. Sam Mbappe do tego wyzwania podchodzi jednak zdroworozsądkowo. – Wyobrażenie sobie, że jestem rekordzistą w liczbie goli na MŚ wciąż wydaje się surrealistyczne – stwierdził.
Znamienne jest, że co by się w karierze 27-letniego atakującego nie działo, na mundialach zawsze jest gwarancją jakości. Odwrotnie niż na Mistrzostwach Europy. Turniej o prymat na Starym Kontynencie to na razie „czarna karta” kariery Mbappe. Na EURO 2020 rozegrał cztery spotkania, w żadnym nie zdobywając bramki. W dodatku jego niewykorzystany rzut karny w 1/8 finału ze Szwajcarią przesądził o sensacyjnym odpadnięciu Francuzów. „Nieco lepiej” było na EURO 2024, gdzie w sześciu grach, zdobył w końcu premierową bramkę na ME. W kulminacyjnym momencie rozgrywek, w półfinale z Hiszpanią (1:2) znów jednak zawiódł.
Podobnie jest w Lidze Mistrzów. 70 goli strzelonych w barwach AS Monaco, PSG i Realu Madryt, daje na razie Mbappe 5. miejsce wśród najskuteczniejszych strzelców w dziejach tych rozgrywek. Faktem jest jednak, że w ciągu dziesięciu sezonów, jakie rozegrał w tych elitarnych rozgrywkach, tylko raz doszedł do finału. W 2020 r. z PSG bez powodzenia rywalizował z Bayernem Monachium (0:1), na bramkę Manuela Neuera oddając tylko jeden strzał. Upragniony Puchar Mistrzów miał mu dać transfer do Królewskich, ale z nim w składzie, Los Merengues dwukrotnie odpadali już na etapie ¼ finału, podczas gdy Les Parisiens triumfowali w dwóch kolejnych edycjach.
Mundial to jednak zupełnie inna historia. W swoim debiutanckim turnieju, w 2018 r. zdobył cztery bramki, a Francja, po 20 latach przerwy, ponownie została mistrzem świata. Indywidualnie, jeszcze lepiej KM spisał się cztery lata później, kiedy z ośmioma golami na koncie, został królem strzelców turnieju w Katarze. Powtórzył również wyczyn Geoffa Hursta, który w wielkim finale popisał się hat-trickiem. Te popisy na nic się jednak zdały, bo Trójkolorowi musieli zrzec się tytułu na rzecz Argentyny.
Mbappe doskonale poznał więc wszystkie blaski i cienie największej imprezy piłkarskiej na świecie. – Wiem, jak to jest wygrać finał, jak i w nim przegrać. Nie ma silniejszych emocji niż to – powiedział w wywiadzie dla „Le Parisien”, tuż przed startem XXIII finałów MŚ. – Dlatego moim priorytetem jest wygranie Pucharu Świata, przywiezienie do domu trzeciej gwiazdy, powrót na Pola Elizejskie z trofeum w rękach i zapewnienie wszystkim Francuzom niezapomnianego lata – zapowiedział.
Rekord liczby goli w reprezentacji Francji to dla niego kamień milowy. Powinien dać mu wolność, a nie poczucie samozadowolenia
Poniedziałkowy mecz z Irakiem, będzie 100. występem Mbappe we francuskiej kadrze (10. miejsce w klasyfikacji największej liczby spotkań w drużynie Les Blues). Jeżeli Trójkolorowi dojdą do wielkiego finału, gwiazda Realu na koncie może mieć już 107 występów.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Fredryg
22 czerwca, 2026 15:21
Na ten moment to MŚ jeszcze się nie zaczęły, farsa dla kasy… Start od 1/8
Reprezentacja Algierii bez selekcjonera, choć przed mundialem przedłużyła z nim kontrakt
Vladimir Petković przestał pełnić funkcję selekcjonera reprezentacji Algierii – poinformowała tamtejsza federacja piłkarska na swojej stronie internetowej.
Mundialowy bohater afrykańskiej reprezentacji zaprezentowany przez nowy klub
Bramkarz reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka – Vozinha znalazł nowy klub. Doświadczony golkiper został zaprezentowany jako nowy golkiper chilijskiego Colo Colo.
Nie tylko UEFA. Kolejna konfederacja krytycznie nastawiona do pomysłu FIFA
Pomysł FIFA, by sprzedać 30 procent praw do piłkarskich mistrzostw świata spółce Thrive Eternal spotyka się z coraz większym oporem. Po mocnym głosie płynącym ze strony UEFA, wątpliwości przedstawiła także kolejna konfederacja.
Na ten moment to MŚ jeszcze się nie zaczęły, farsa dla kasy… Start od 1/8