Mundial na sprzedaż. Na czym polega kontrowersyjny pomysł Infantino?
Gianni Infantino chce przeprowadzić operację, która na lata może zmienić futbol. Preydent FIFA przekracza kolejną granicę kontrowersji, chcąc wycisnąć jeszcze więcej z futbolu. Na czym dokładnie polega ten pomysł?
Gianni Infantino sukcesywnie udowadnia, że z każdym kolejnym krokiem jest najchciwszą i najbardziej pazerną osobą w świecie sportu. Szwajcar teraz wpadł na pomysł, aby sprzedać udziały do mistrzostw świata. Nie chodzi o dosłowną sprzedaż mundialu, lecz o utworzenie osobnej spółki, do której trafiłyby komercyjne aktywa światowej federacji. Następnie część jej udziałów zostałaby sprzedana prywatnym inwestorom. Na czym dokładnie polega plan chytrusa?
Nowy podmiot ma działać pod nazwą FIFA Forward Enterprise. Spółka odpowiadałaby za biznesową stronę mistrzostw świata i innych turniejów FIFA, w tym sprzedaż praw telewizyjnych, umów sponsorskich, licencji oraz biletów. Trafiłyby do niej najbardziej dochodowe obszary związane z mundialem mężczyzn i kobiet, Klubowymi Mistrzostwami Świata oraz pozostałymi imprezami federacji.
🚨💣 Several European nations are considering BOYCOTTING THE WORLD CUP if Gianni Infantino presses ahead with plans to sell a stake in FIFA to private investors. ❌🌍
UEFA members are set to hold an emergency meeting later this week to discuss a potential collective response.… pic.twitter.com/roBbVPsG3u
— Transfer News Live (@DeadlineDayLive) July 29, 2026
Wartość spółki ma wynosić około 20 miliardów dolarów. FIFA zamierza sprzedać inwestorom mniejszościowy pakiet wynoszący około 20 procent i pozyskać w ten sposób do 4,2 miliarda dolarów. Federacja zapewnia, że nadal zachowa pełną kontrolę nad przepisami, formatem rozgrywek, wyborem gospodarzy i pozostałymi decyzjami sportowymi. Prywatny kapitał miałby uczestniczyć wyłącznie w działalności komercyjnej. Co zatem mogliby robić przedsiębiorcy? Jako mniejszościowi udziałowcy otrzymywaliby część zysków spółki i najprawdopodobniej wpływaliby na jej strategię biznesową. Mogłoby chodzić między innymi o poszukiwanie nowych sponsorów, rozwijanie produktów medialnych, zwiększanie wartości praw transmisyjnych oraz szukanie kolejnych źródeł przychodów.
Projekt budzi poważne wątpliwości. Prywatni inwestorzy wykładają pieniądze przede wszystkim po to, aby na nich zarobić. Krytycy obawiają się więc rosnącej presji na maksymalizowanie przychodów jeszcze bardziej, niż miało to miejsce niedawno w Stanach Zjednoczonych, Meksyku oraz Kanadzie. W przyszłości mogłoby oznaczać dalsze rozbudowywanie turniejów, zwiększanie liczby spotkań, podnoszenie cen biletów czy podporządkowywanie terminarza wymaganiom nadawców i sponsorów. Choć FIFA formalnie zachowałaby władzę sportową, interes federacji coraz mocniej łączyłby się z oczekiwaniami udziałowców.
Kontrowersje wzbudza również sposób przygotowania projektu. Część działaczy, federacji i klubów miała dowiedzieć się o szczegółach dopiero z mediów. Pytania dotyczą także potencjalnych inwestorów.
Największym przeciwnikiem jest oczywiście UEFA. Europejczycy potępiają ten pomysł, ponieważ uważają, że mistrzostwa świata za wspólne dobro całego futbolu, a nie aktyw, którego jedna osoba może dać prywatnym inwestorom. Zarzuca też FIFA brak przejrzystości, konsultacji i właściwego nadzoru nad przedsięwzięciem. Jej zdaniem sprzedaż udziałów oznaczałaby przekroczenie granicy, której organizacje zarządzające piłką nożną nie powinny przekraczać.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Marcin
30 lipca, 2026 08:55
Czopek kojący Trumpa za długo był wciśnięty na mundialu i zapewne Trump podsunął mu taki pomysł bo nie potrafią przyciągnąć widowni w USA na MLS to lepiej położyć łapki na rynek z dużą oglądalnością oraz kasą i kupić pakiecik przez kolegów z USA. Niech Amerykańce zabierają łapki od Europejskiej piłki.
W…ć Infantino raz na zawsze ze struktur piłkarskich i niech go Trump bierze…do rozkładania czerwonego dywana.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?
Czopek kojący Trumpa za długo był wciśnięty na mundialu i zapewne Trump podsunął mu taki pomysł bo nie potrafią przyciągnąć widowni w USA na MLS to lepiej położyć łapki na rynek z dużą oglądalnością oraz kasą i kupić pakiecik przez kolegów z USA. Niech Amerykańce zabierają łapki od Europejskiej piłki.
W…ć Infantino raz na zawsze ze struktur piłkarskich i niech go Trump bierze…do rozkładania czerwonego dywana.