Sympatycy Lecha Poznań mogą odetchnąć z wielką ulgą. Kolejorz dzięki bramce w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry wygrał z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:1.
Już w pierwszej połowie Lech grał ospale – niby miał przewagę, ale akcje w ich wykonaniu toczone były w zbyt wolnym tempie. Piłkarze Leszka Ojrzyńskiego natomiast nastawili się na grę w obronie i do pewnego momentu wychodziło im to całkiem nieźle.
W 30. minucie goście zapłacili jednak za dekoncentrację. Dariusz Pietrasiak podciął w szesnastce rozgrywającego niezły mecz Dawida Kownackiego i sędzia Adam Lyczmański podyktował jedenastkę. Rzut karny pewnie wykorzystał Hubert Wołąkiewicz. Obchodzący 17. urodziny Kownacki miał więc spory udział przy bramce dla swojej drużyny.
Po przerwie piłkarze obu zespołów podkręcili tempo i gra się otworzyła. Lech miał optyczną przewagę, ale to goście wyrównali. Na strzał z ponad 30 metrów zdecydował się Przemysław Pietruszka i wyszło mu kapitalne uderzenie! Maciej Gostomski nie miał nic do powiedzenia. Ta bramka będzie mogła kandydować nawet do gola sezonu.
Niespełna 10 minut później przyjezdni z Bielsko-Białej mogli, a właściwie powinni, wyjść na prowadzenie. Maciej Iwański wybornie podał w kontrze do Piotra Malinowskiego – ten popędził samotnie na bramkę, ale przegrał pojedynek z Gostomskim.
W końcówce Lech zyskał dużą przewagę, raz po raz zagrażał bramce Richarda Zajaca, ale długo nie mógł strzelić gola. Wydawało się, że mecz zakończy się remisem, ale w ostatniej minucie doliczonego czasu arbiter podyktował rzut wolny tuż przed polem karnym gości. Do futbolówki podszedł Mateusz Możdżeń i fantastycznym strzałem zapewnił gospodarzom zwycięstwo.
Podopieczni Daniela Myśliwca odnieśli kolejne zwycięstwo w tym sezonie. W sobotę, o iście rosołowej porze, Piast Gliwice podjął Cracovię i wyszedł z tego starcia zwycięsko. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.