– Moim faworytem w drugim środowym ćwierćfinale Ligi Mistrzów jest Inter Mediolan. Wiem, że mój typ może być dla wielu niezrozumiały, ponieważ Schalke zrobiła nieprawdopdobną zaliczkę na San Siro, ale intuicja podpowiada mi, że to Nerazzurrii awansują do półfinału. Nie zapominajmy, że to Włosi są ostatnim triumfatorem Champions League i na pewno nie odpuszczą rywalizacji na tym etapie. Inter to drużyna, która potrafi wychodzić nawet z najbardziej beznadziejnych sytuacji. Myślę, że są w stanie strzelić w Gelsenkirchen cztery gole. Będzie to bardzo trudne zadanie, ale futbol jest taka grą, że nigdy nie wiesz kiedy i gdzie nastąpi właśnie ten magiczny moment – powiedział Jose Mourinho – były szkoleniowiec Nerazzurrich.
– Oczywiście śledzę poczynania Interu w każdej kolejce Serie A oraz w europejskich pucharach. Mam ogromny sentyment do tego klubu – może w przyszłości będzie mi jeszcze dane trenować mistrzów Włoch. Niedawno rozmawiałem z Massimo Morattim i zdradził mi, że on także wierzy w awans drużyny do półfinału. Będę wspierał piłkarzy Interu, lecz tylko genialny mecz w ich wykonaniu może wprowadzić ich do dalszej fazy rozgrywek – dodał Mourinho.
Pięć goli na San Siro. Nieudana remontada Atalanty
Milan pokonał Atalantę 3:2. Gospodarze prowadzili do przerwa dwoma bramki. Gracze z Bergamo próbowali odwrócić losy spotkania, ale ,,Rossoneri' zdobyli trzeciego gola. Nicola Zalewski zaliczył w tym meczu asystę.
Podopieczni Cristiana Chivu zrehabilitowali się za porażkę w Lidze Mistrzów z Club Brugge, pokonując na ligowym podwórku Bolognę 3:1. Asystę przy jednej z bramek Nerazzurrich zanotował Piotr Zieliński.