Jose Mourinho poprosił władze hiszpańskiej ekstraklasy (LFP), by spotkanie przeciwko Sportingowi Gijon zostało rozegrane w piątek, 1 kwietnia. W takim przypadku piłkarze Realu Madryt mieliby przed meczem z Tottenhamem Hotspur w ćwierćfinale Ligi Mistrzów jeden dzień odpoczynku więcej.
Portugalski trener zdaje sobie sprawę, że gdyby do spotkania ligowego doszło 2 kwietnia, to przed meczem z „Kogutami” miałby tylko 48 godzin na przygotowanie drużyny. Do pomysłu powinna przychylić się LFP, która swego czasu zapewniła, że pomoże hiszpańskim klubom w jak najlepszym przygotowaniu się do meczów w europejskich pucharach. Taką deklarację wywalczył Mourinho, który narzekał, że francuskie i włoskie kluby rozgrywają swoje mecze ligowe w piątki, gdy w kolejnym tygodniu mierzą się w międzynarodowych rozgrywkach. Teraz przychodzi czas na potwierdzenie słów władz LFP.
Notowania Alejandro Balde u Hansiego Flicka stoją na niskim poziomie. Lewy obrońca prawie w ogóle nie gra w tym sezonie i w zimowym oknie transferowym może zmienić klub.
Barcelona maszyną do strzelania goli! Czy ktokolwiek jest w stanie ją zatrzymać? [WIDEO]
43 gole w pierwszych 10 meczach sezonu 2026/27! To najlepszy wynik w historii FC Barcelony na tym etapie rozgrywek. Co stoi za fenomenalną skutecznością Katalończyków? Analizuje specjalista od hiszpańskiej piłki, Leszek Orłowski.
Mourinho wypalił: „Dlaczego Komitet zdecydował się ogłosić karę w takim momencie?”
Komitet Dyscyplinarny Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej wymierzył Viniciusowi Juniorowi karę czterech meczów zawieszenia za pociągnięcie rywala za włosy i agresywne zachowanie względem arbitra podczas spotkania z Villarrealem. Jose Mourinho jest wściekły z powodu momentu ogłoszenia tej decyzji.