Motor prawie wypuścił zwycięstwo! Emocjonująca końcówka w Gliwicach [WIDEO]
Drużyna Mateusza Stolarskiego mimo prowadzenia 2:1 do 93. minuty prawie je straciła. Gol Katsantonisa jednak nie został uznany, więc Motor mógł cieszyć się z pierwszych od listopada wyjazdowych trzech punktów.
Na otwarcie kolejki czekało nas starcie o dużym ciężarze gatunkowym dla jednych, jak i drugich. Piast przed tą serią gier miał cztery punkty przewagi na 16. Arką Gdynia, a Motor ledwie dwa. Zwycięstwo pozwalałoby sprawić, że sytuacja w tabeli lekko się uspokoi.
Błyskawicznie jednak za sprawą Ndiaye i jego centrostrzale to Motor objął prowadzenie. Po trzech minutach Piast już musiał gonić, czym prędzej szukając bramki wyrównującej.
W poczynaniach drużyny Daniela Myśliwca jednak niewiele się tego dnia zgadzało. Zawodzili ważni gracze tj. Dziczek czy Felix, a fazie wykończenia brakowało pomysłu i jakości. W atakowaniu nie pomagał fakt, że Motor bronił w systemie 1-5-4-1 i nie było zbyt wiele przestrzeni.
Po przerwie znów w pierwszym kwadransie goście napoczęli rywala za sprawą Karola Czubaka i wydawało się, że ciężko będzie się Gliwiczanom podnieść.
Motor podwyższa! Karol Czubak uderza z pierwszej piłki, a ta tuż przy słupku wpada do siatki 💪
Motor jednak nie potrafił zamknąć spotkania, gdyż świetnie w bramce gospodarzy dysponowany był Frantisek Plach. Słowacki golkiper trzymał przy życiu kolegów, którzy zdobyli kontaktową bramkę w 79. minucie. Fantastycznym trafieniem po dalszym rogu popisał się Leandro Sanca, korzystając z podania Vallejo.
W 93. minucie Piast wyrównał za sprawą Katsantonisa, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Sęk w tym, że po analizie VAR odgwizdano przewinienie w ataku napastnika z Cypru. Zatem Motor ostatecznie sięgnął po trzy punkty mimo sporego zamieszania w końcówce spotkania.
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.