Przejdź do treści
Młody, niepokorny, niecierpliwy…

Polska Ekstraklasa

Młody, niepokorny, niecierpliwy…

Łukasz Surma zmienił w 1998 roku klub. Latem przeniósł się z Wisły Kraków do Ruchu Chorzów, w którym występował do końca 2002 roku. O jego początkach w Niebieskich opowiadał Leszkowi Orłowskiemu w tygodniku „Piłka Nożna” w numerze 34/1998.

(fot. W. Sierakowski/400mm.pl)


– Pańskie kłopoty w minionym sezonie z Wojciechem Łazarkiem, wówczas trenerem Wisły Kraków, poprzedniego klubu w którym pan grał, rozpoczęły się od nieprzyjemnego incydentu w trakcie meczu z Widzewem, 20 września 1997 roku…
ŁUKASZ SURMA (Ruch Chorzów): – Schodząc z boiska po zmianie w końcówce tego spotkania, a przecież sam wcześniej wszedłem jako rezerwowy – zdjąłem i rzuciłem koszulkę. Zareagowałem impulsywnie pod wpływem nerwów. Nie wytrzymywałem już tego wszystkiego… Dostałem bardzo wysoką karę pieniężną i przez miesiąc grałem w rezerwach. Potem wróciłem jednak do pierwszego zespołu.

– Czego pan wtedy nie wytrzymywał?
– Te kłopoty, o ile tak to można nazwać, nie zaczęły się bynajmniej wtedy. Uważałem, że trener Łazarek niesprawiedliwie mnie traktuje. Rundę wiosenną sezonu 1996-97 miałem bardzo udaną. Solidnie też przygotowałem się do nowego sezonu. Tymczasem trener nagle przestał widzieć mnie w składzie, a jeśli już, to na pozycji bocznego pomocnika, na której musiałem bardziej bronić dostępu do własnej bramki, niż atakować. Jednak w paru meczach dobrze wywiązywałem się i z tych obowiązków. Mimo tego wciąż albo nie grałem wcale, albo byłem zmieniany. Wydawało mi się to dziwne. Przed sezonem myślałem, że zrobię kolejny, duży krok do przodu, a stanąłem w miejscu. 

– A może był pan po prostu w słabszej formie?
– Trener powiedział mi, że wróciłem nieprzygotowany ze zgrupowania kadry olimpijskiej. A tam wykonywałem wszystkie zalecenia trenera Janasa, więc nie wiem, jaka jest prawda. W każdym razie niczego złego w swej formie nie zauważyłem… 

– Na czym według trenera polegało owo nieprzygotowanie?
– Pan Łazarek nie robił nam wtedy żadnych sprawdzianów wydolnościowych czy szybkościowych. Po prostu podszedł do mnie raz i powiedział, że mnie nie poznaje, że jak ja wyglądam po tym zgrupowaniu kadry… Wiadomo, że trener kadry i trener klubowy nie zawsze się ze sobą zgadzają. Ten drugi chce mieć zawodnika u siebie i ja to poniekąd rozumiem. Ale przecież z trenerem Janasem solidnie trenowaliśmy i chyba nie mogło być ze mną aż tak źle?

(fot. W. Sierakowski/400mm.pl)

– Mam rozumieć, że trener Łazarek przestał pana wystawiać na złość trenerowi Janasowi, żeby przestał on pana powoływać?
– Aż tak to chyba nie. Bo wtedy koło się zamyka. Jeżeli nie będę grał – nikt nie będzie miał ze mnie pożytku. Niemniej wypadłem z kadry właśnie dlatego, że nie grałem w klubie.

– Jak zmieniła się atmosfera w Wiśle po zimowych transferach?
– Mogę mówić o sobie. Byłem pewny, że nie będę grał. Nie poddawałem się, powiedziałem sobie, że będę walczył do końca i zimą pracowałem tak, jak nigdy. Ale w podświadomości tkwiło przekonanie, że skoro przychodzą nowi, to oni będą grać. 

– Grzegorz Pater znalazł miejsce między nimi…
– Jest on wyjątkiem. Wykorzystał szansę, być może dlatego, że jest starszy ode mnie. Poza tym Pater gra jako boczny pomocnik bądź napastnik, a ja zawsze jednak byłem środkowym rozgrywającym. Na moją pozycję zakupiono Czerwca i Bukalskiego, a i Kałużny tam występował. Byli to z pewnością piłkarze lepsi ode mnie, więc grali. 

– Czy nie wiązał pan nadziei na powrót do składu ze zmianą trenera na sześć kolejek przed końcem, kiedy Łazarka zastąpił Jerzy Kowalik?
– Znacznie wcześniej podjąłem ostateczną decyzję o odejściu z Wisły. Na początku rundy w pierwszych czterech meczach grałem po 45 minut, potem przyplątała mi się kontuzja, która wyłączyła mnie z gry na trzy tygodnie. Po niej nie dostawałem już szansy zagrania nawet w drugiej połowie. Stąd owa decyzja. Ta zmiana przyszła za późno, by wyzwolić we mnie ambicję do walki o miejsce w składzie. A w dodatku wszyscy mówili, że od czerwca trzeba znowu wzmacniać zespół… 

– Kibice nieprzychylnie potraktowali zwolnienie trenera Łazarka. A jak odnieśli się do tego piłkarze?
– Nie chcę wypowiadać się za innych. Jednak wyniki mówią same za siebie. Owszem, z Łazarkiem zespół odniósł szereg zwycięstw, ale były one wymęczone, głównie po 1:0. Trener Kowalik dał zawodnikom większy luz w graniu, zaufał nam. Mówił wychodzącym na boisko, że umieją grać w piłkę i żeby robili właśnie to, co umieją. Mogli improwizować do woli i wygrywali mecze po 4:0… Pan Łazarek ma oczywiście bardzo dobry warsztat, ale piłkarze, a ja na pewno, wychodzili przy nim na boisko w dużym stresie. Po prostu zbyt emocjonalnie podchodził do meczu. Człowiek bał się czasami jego reakcji na nieudane zagranie. W tej sytuacji nie można pokazać wszystkiego, co się umie. 

– Wisła się jednak nie wzmocnila, kontuzji doznał Kałużny, zwolniło się miejsce w środku pola. Nie żałuje pan, że nie został w Krakowie?
– Skądże. W Ruchu wszyscy przyjęli mnie bardzo fajnie. Odetchnąłem po krakowskich stresach. Uważam, że tak czy owak będę miał tu większą szansę gry i pokazania się na ligowych boiskach. Mam nadzieję, że trener Lenczyk zaufa mi na dłużej. Owszem, mógłbym podjąć raz jeszcze rywalizację z Czerwcem, Bukalskim, Kulawikiem, ale zdecydowałem inaczej. I w meczach Pucharu Intertoto okazało się, że też możemy powalczyć z zespołami z Europy.

(fot. W. Sierakowski/400mm.pl)

– Wymienił pan trzy nazwiska. W Ruchu nie ma tak znanych piłkarzy. Czy ma się pan tu od kogo uczyć? Czy jeszcze rok spędzony na nauce u boku tych zawodników nie byłby dla pana korzystniejszy?
– Nie. Dość już się napatrzyłem z ławki na grę kolegów. Żeby młody piłkarz mógł się rozwijać, musi grać. Nawet w Wiśle wolałem wystąpić w całym meczu w rezerwach, niż wchodzić na dziesięć minut w lidze. A kiedy nie grałem, traciłem wytrzymałość i szybkość. W Ruchu też jest wielu zawodników, którzy z niejednego pieca chleb jedli: Jasiu Nawrocki, Mirek Jaworski, Mariusz Śrutwa – i oni mogą mnie wiele nauczyć. 

– Po odejściu Wiechowskiego i Jikii wygląda na to, że pan zostanie reżyserem gry zespołu. Sprosta pan temu wyzwaniu?
– Czuję się na siłach by mu podołać. Jestem dobrze przygotowany do sezonu i jeżeli tylko trener postawi na mnie, dam z siebie wszystko. 

– Jakie są różnice taktyczne między Wisłą a Ruchem?
– Piłka śląska jest trochę inna, niż krakowska. Nie wierzyłem w to, a jednak tak jest. Tutaj gra się szybciej, agresywniej, siłowo i cały czas długą piłką do przodu. Mało jest krótkich zagrań, typowych dla piłki krakowskiej. Po pierwszym sparringu trener Lenczyk nie pochwalił mojej gry, choć mnie wydawało się, że było nieźle. Powiedział, że zwalniałem grę, hamowałem akcje. Od następnego meczu starałem się już grać inaczej. Uważam, że dobry zawodnik nie będzie miał problemów z przestawieniem się na nieco inny styl gry. Albo więc okażę się dobry, albo nie.

– Czy po porażce 1:6 drużyny olimpijskiej Pawła Janasa z Ukrainą liczy pan na powrót do jego kadry?
– Owszem, mam nadzieję, że gra w Ruchu przekona trenera do ponownego sięgnięcia po mnie, choć uważam, że po dwóch latach prowadzenia zespołu pan Janas ma już koncepcję składu i gry, i po jednej porażce z niej nie zrezygnuje.

Rozmawiał
Leszek ORŁOWSKI

WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (nr 34/1998)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 42/2026

Nr 42/2026

Polska Ekstraklasa

Wielkie hity w 12. kolejce Ekstraklasy! [WIDEO]

Przed nami 12. kolejka Ekstraklasy i dwa hity. Widzew Łódź zmierzy się z liderującym Górnikiem Zabrze, Legia Warszawa podejmie Lecha Poznań.

2026.10.18 Poznan
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2026/2027
Lech Poznan - Korona Kielce
N/z Terry Yegbe
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.10.18 Poznan
Football Polish Ekstraklasa season 2026/2027
Lech Poznan - Korona Kielce
Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Górak o odejściu Szwargi z GKS-u Katowice. „Był tylko częścią klubu”

Dawid Szwarga został nowym trenerem Rakowa Częstochowa, z którym podpisał kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2027/28, z opcją przedłużenia. Do jego odejścia z GKS-u Katowice, w programie Canal+ Sport, odniósł się Rafał Górak.

2026.08.12 Katowice
Pilka nozna Liga Konferencji UEFA sezon 2026/27 Trzecia runda kwalifikacji - drugi mecz
GKS Katowice - Hapoel Tel Awiw
N/z Rafal Gorak Dawid Szwarga
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2026.08.12 Katowice
Football UEFA Conference League 2026/27 season Third qualifying round 2nd leg
GKS Katowice - Hapoel Tel Aviv
Rafal Gorak Dawid Szwarga
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Papszun uderzył w Lecha Poznań. „W decydujących spotkaniach często zawodzi”

Marek Papszun, trener Legii Warszawa, przed spotkaniem z Lechem Poznań zwrócił uwagę na problemy rywali w najważniejszych meczach. Szkoleniowiec przypomniał m.in. porażkę Kolejorza w eliminacjach Ligi Mistrzów i przeciwko liderowi Ekstraklasy.

2026.09.20 Bialystok Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027 Mecz 9. kolejki rozgrywek Jagiellonia Bialystok (zolto-czerwone) - Legia Warszawa N/z Marek Papszun trener Legii Warszawa szkoleniowiec coach Foto Michal Kosc / PressFocus 
2026.09.20 Bialystok Bialystok Football Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027 Jagiellonia Bialystok - Legia Warszawa Credit Michal Kosc / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Uryga dla PN: Jordi zaczepił prezesa, a co za tym idzie wszystkich nas w klubie

Wielu stawiało już na nim krzyżyk, tymczasem Alan Uryga jest jedną z najjaśniejszych postaci Białej Gwiazdy po jej powrocie do Ekstraklasy. Liderem na boisku, poza nim, a do tego jego bramki w końcówkach przyniosły cenne punkty w meczach z Koroną i Śląskiem.

2026.09.18 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2026/27
Wisla Krakow - Slask Wroclaw
N/z Pilkarze Wisly, radosc po meczu, Alan Uryga, Angel Rodado
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2026.09.18 Krakow
Football Polish top league , 2026/2027 season
Wisla Krakow - Slask Wroclaw
Pilkarze Wisly, radosc po meczu, Alan Uryga, Angel Rodado
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Były piłkarz Górnika wystąpi na gali sportów walki

Adam Danch, były kapitan Górnika Zabrze i dwukrotny reprezentant Polski, spróbuje swoich sił w sportach walki. Wystąpi na gali Jenel Fight Night, która odbędzie się w sobotę, 7 listopada, w Zabrzu.

2016.05.14 Nieciecza
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2015/2016
Termalica Bruk Bet Nieciecza - Gornik Zabrze
N/z kibice Gornika rozebrali swoich pilkarzy z barw klubowych Adam Danch
Foto Lukasz Laskowski / PressFocus

2016.05.14 Nieciecza
Football Polish Ekstraklasa season 2015/2016
Termalica Bruk Bet Nieciecza - Gornik Zabrze
kibice Gornika rozebrali swoich pilkarzy z barw klubowych Adam Danch
Credit: Lukasz Laskowski / PressFocus
Czytaj więcej