Mistrzowskie pożegnanie Piszczka i Błaszczykowskiego. Drużyna Kuby wygrała w meczu gwiazd!
Takiego wydarzenia w Dortmundzie dawno nie było. Ponad 80 tysięcy osób na Signal Iduna Park obejrzało pożegnalny mecz Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka. Drużyna Kuby wygrała 5:4 – jednym z bohaterów spotkania został Kamil Grosicki.
Takie pożegnanie przeznaczone jest tylko dla legend. Signal Iduna Park wypełniło się po brzegi w trakcie meczu pożegnalnego Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka. Na boisku, oprócz bohaterów tego wydarzenia, byli obecni między innymi: Jacek Krzynówek, Kamil Grosicki, Artur Wichniarek, Marcin Wasilewski i wiele innych gwiazd związanych z Kubą i „Piszczem”. Na ławce trenerskiej zasiadł legenda BVB – Jurgen Klopp.
Drużyna Błaszczykowskiego okazała się lepsza i wygrała aż 5:4. Jednym z głównych aktorów meczu okazał się Kamil Grosicki, który zdobył dwa gole i dołożył asystę.
Jedną z bramek zdobył też Artur Wichniarek (drużyna Piszczka). Fenomenalnie w obronie spisywał się Wasilewski, który dwukrotnie wybijał piłkę z linii bramkowej. Krzynówek, mimo kilkunastu lat bez gry, zaprezentował się również ze znakomitej strony.
Kulminacyjny moment nastąpił w 90. minucie meczu, gdy Błaszczykowski oraz Piszczek zeszli z murawy w akompaniamencie braw ponad 80 tysięcy kibiców.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.