Saga transferowa z naszym zawodnikiem trwa. Milik najchętniej opuścił Neapol i pozostawił go daleko za sobą, jednak włodarze nie chcą go wypuścić z rąk za bezcen i narzucają horrendalne warunki. Według Ciro Venerato, Włosi mogą pójść na ustępstwa… ale tylko jednemu klubowi.
Sytuacja Arkadiusza Milika niczym rollercoaster (foto: Reuters)
Codziennie pojawiają się kolejne informacje w kwestii transferu Arkadiusza Milika. Polski zawodnik na pewno odejdzie z Napoli, pozostała jedynie kwestia, czy całość zostanie sfinalizowana zimą, czy latem. Jeśli potencjalny kupiec chciałby już teraz wziąć Milika, musi zapłacić włoskiemu klubowi. Mimo zerowej pozycji Milika w hierarchii i braku jakiegokolwiek ogrania, neapolitańczycy chcą aż 15 milionów euro. Żaden klub nie zgodzi się na tak zaporowe warunki.
Ciekawe fakty przedstawił włoski dziennikarz Ciro Venerato. Według niego transfer Milika tej zimy jest już przesądzony i Napoli zgodzi się na ustępstwa, ale tylko i wyłącznie dla Olympique Marsylii. Aurelio De Laurentiis najwidoczniej się ugiął i postanowił zejść ze swoich kosmicznych oczekiwań i zgodzi się na mniejsze warunki, jeśli do Neapolu wpłynie odpowiednia oferta z Marsylii. Włoch obawia się, że jeśli latem Milik będzie mógł zmienić klub jako wolny agent, dołączy do któregoś z ligowych rywali na czele z Juventusem.
Cała saga z Milikiem jeszcze trochę potrwa i niewykluczone, że jeśli nasz zawodnik faktycznie zmieni klub, to w ostatnim okresie okna transferowego.
Alexisa Saelemaekersa czeka dłuższa przerwa w grze. Pomocnikowi odnowił się uraz kostki i będzie musiał przejść operację. Do gry wróci najwcześniej na początku przyszłego roku.
Problemy zdrowotne Milika. Kontuzje go nie oszczędzają
Arkadiusz Milik ma zmagać się z problemami mięśniowymi. Polak nie może liczyć na regularne występy w Juventusie. W dodatku 32-latek po raz kolejny będzie miał przerwę w treningach.