Przejdź do treści
Między niebem a ziemią

Polska Reprezentacja Polski

Między niebem a ziemią

Oto paradoks. Jest jednym z najlepszych piłkarzy świata, być może najwybitniejszym w historii naszego futbolu, a dla Anglików z „Daily Mail”, wręcz legendą Bundesligi. Tymczasem wiele wskazuje na to, że dla polskich kibiców nigdy legendą nie zostanie. Bo polska historia faktycznie mundialami jest pisana, więc Deynie, Lacie czy Bońkowi dorównać będzie trudno. A powoli też Robert Lewandowski musi zacząć stawiać czoła opinii gracza na małe mecze. Czy prawdziwej?

ZBIGNIEW MUCHA

To rzecz jasna problem złożony – i byśmy tylko takie mieli, oglądając choćby potyczki mistrza Polski z mistrzem Luksemburga – niemniej wart uwagi, ponieważ coś się ewidentnie zmieniło w bezkrytycznym dotąd odbiorze Roberta Lewandowskiego. Łatwo w tej swoistej wiwisekcji oczywiście przesadzić, zagubić bezstronność lub obnażyć złośliwą gębę, podczas gdy mamy niewątpliwie do czynienia ze sportowcem wybitnym, który na Zachodzie swoją markę zbudował od zera i cieszy się pozycją, jakiej przed nim nie osiągnął żaden polski piłkarz, może z wyjątkiem Zbigniewa Bońka. Sportowca, który strzelił 180 goli w Bundeslidze, jeszcze 13, a będzie najskuteczniejszym obcokrajowcem w jej historii, jeszcze 24 (wszystko to realne cele na obecny sezon) i stanie tuż za podium, zastanawiając się nad zamachem na Juppa Heynckesa, Klausa Fischera i Gerda Muellera. Który po prostu jest gigantem. 

KIEDY ZACZĘŁO SIĘ PSUĆ? 

Niezależnie od wszystkiego ostatnie półrocze nadszarpnęło mocno wizerunek kapitana reprezentacji Polski, a chmury nad jego głową zaczęły gromadzić się już wiosną, w Monachium. Niemcy, którzy na pewno nie zapomnieli wywiadu, którego Robert udzielił ponad rok temu, żaląc się na brak dostatecznej pomocy ze strony partnerów, gdy ścigał się o tytuł króla strzelców, z zainteresowaniem przyjęli informację o lutowym konflikcie (sprzeczce) z Matsem Hummelsem. Potem był jeszcze incydent z niepodaniem ręki trenerowi Juppowi Heynckesowi i oczywiście jawnie wysyłane sygnały o chęciach zmiany środowiska.

Zamiast środowiska Lewandowski zmienił menedżera. To Pini Zahavi miał pomóc mu w przeprowadzce najlepiej na Santiago Bernabeu, lecz nawet słynny menago okazał się bezradny w starciu z bawarskimi bonzami. Lewemu wolno więcej, bo jest nie tylko jednym z najlepiej zarabiających piłkarzy Bayernu (15 milionów euro rocznie) i najcenniejszym, gdyż gwarantem kilkudziesięciu (w 2017 roku ponad 50) bramek w sezonie, ale więcej nie znaczy wszystko. Zwłaszcza gdy w dwumeczu sezonu dla FCB, przeciw Realowi w Lidze Mistrzów, nie spełnił oczekiwań.

Spadła na niego wówczas pierwsza w tym roku poważna, choć głównie niemiecka, fala krytyki. Zastanawiano się, czy właśnie on może decydować o zwycięstwach w wielkich meczach. „Brakowało mu zaangażowania, odpowiednich decyzji. Bezskutecznie próbował zdobyć bramkę…” – pisał „Spiegel”, a wtórował mu „Kicker”: „Od lat Polak strzela gole na zawołanie w Bundeslidze, ale zbyt mało wnosi do gry w europejskich pucharach”.

Fakty są nieubłagane. Bayern, monopolista na krajowej scenie, nie wygrał żadnego międzynarodowego trofeum z Lewandowskim w składzie. Z pewnością zadrą w sercu Polaka siedzi również przegrany w 2013 roku finał Ligi Mistrzów. Wówczas był jeszcze po drugiej stronie barykady, w żółto-czarnym trykocie Borussii. W finale na Wembley wygrał Bayern i był to ostatni jego triumf w tych rozgrywkach. Rok później Bawarczycy zakontraktowali polskiego napastnika.

– Dajcie spokój, a jak strzelał cztery gole Realowi w Borussii, to nie był graczem na małe mecze, a teraz taki jest? – pyta trener Bogusław Kaczmarek. – A Bayern grał wielki mecz z Realem? A Lewy jest winny klopsów bramkarza? Powtarzam, to jest piłkarz wybitny.

Oddzielnie należy traktować dokonania Lewandowskiego w drużynie narodowej. Imponujące liczby i targanie na własnych plecach reprezentacji, przenoszenie jej przez progi kolejnych kwalifikacji niczym poślubionej panny młodej. Znakomita dyspozycja lidera faktycznie mogła przykryć kołdrą brudne nogi i być może rację mają ci, którzy utrzymują, że wozimy się na plecach gwiazdy, nie dostrzegając ewidentnych słabości naszego futbolu. Marek Wawrzynowski: „Mamy Lewandowskiego, jest dobrze. Wskoczymy mu na plecy i gdzieś na pewno nas dowiezie”. 

No to tego lata akurat nie dowiózł.

Jesień jeszcze należała do niego – z 16 golami został królem strzelców eliminacji MŚ, pobił historyczny rekord Włodzimierza Lubańskiego, zostając najlepszym strzelcem w historii biało-czerwonych. Po fatalnym mundialu prosto z nieba został szybko sprowadzony na ziemię. Odarty z atrybutów boskości podlegał takiej samej, albo i większej, krytyce, bo fani czuli się zdradzeni. Karmiono ich opowieściami o silnej reprezentacji, zresztą mirażowi ulegali wszyscy, łącznie – uderzmy się w pierś – z mediami. Kamieniem węgielnym, na którym powstawał gmach nadziei i pewności sukcesu, był Lewandowski. 

Polski snajper wszech czasów oddał w trzech grupowych meczach MŚ dziewięć strzałów, tylko trzy w światło bramki, żadnego do siatki. Skrytykowały go największe gazety – „Marca” czy „Guardian”. „La Gazzetta dello Sport” pisała o ego wielkim jak Rosja, o tym, że nie dał sygnału do walki, ale zdążył już po wszystkim skrytykować kolegów. Suchej nitki nie zostawiały na nim również media niemieckie. 

– Robert dał im pożywkę, bo w Bayernie też zawodził nie tak dawno w najważniejszych meczach Ligi Mistrzów. Coś w tym chyba jest. Jeśli chodzi o bramki dla reprezentacji, po obliczeniach wyszłoby pewnie, że 75 procent strzelił w meczach z kelnerami. Nie wiem, czy nie przeceniamy jego możliwości – zastanawiał się w Onecie Andrzej Iwan, były napastnik reprezentacji.

To akurat ciekawe spostrzeżenie. Rozkład 55 reprezentacyjnych trafień Lewego wygląda następująco: Gibraltar 6, Rumunia 5, Armenia 4, San Marino 4, Czarnogóra 3, Gruzja 3, Dania 3, Kazachstan 2, Litwa 2, Irlandia 2, Szkocja 2, Niemcy 2, Korea 2, Islandia 2, Singapur 2, WKS 2, Bułgaria, Australia, Norwegia, Białoruś, Andora, Grecja, Litwa, Portugalia, Chile – po jednym. Z tego grona tylko Niemcy i Portugalia, no i może Dania, należą do elity.

CO MOŻE DOWÓDCA?

Krytyka przybierała momentami rozmiary karykaturalne. Niezrozumiała była debata nad odbiorem Lewemu opaski kapitańskiej. Owszem, problem z przywództwem zauważały nawet media zagraniczne. Brytyjski magazyn „FourFourTwo” pisał: „Jego zdolności przywódcze jako kapitana nie istnieją. Tuż po porażce z Senegalem pocałował się z żoną, a po klęsce z Kolumbią stwierdził, że drużynie brakuje jakości, i ewidentnie nie miał na myśli siebie”.

– Wy tego nie słyszycie, bo jest tłum ludzi, i dobrze, ale potrafię podczas meczu krzyknąć, kiedy trzeba – zapewniał w pomundialowym wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego”. – Natomiast poza nim? Nigdy nie miałem takiego kapitana, który przemawiałby do mnie krzykiem. Jesteśmy profesjonalnymi piłkarzami, wielu z nas gra w naprawdę wielkich klubach. Świadomość zawodników jest na zupełnie innym poziomie niż kiedyś. Dlatego chciałem, żeby rola kapitana nie sprowadzała się do autorytarnego głosu. Moim zdaniem to nie działa. Krzyczeć na innych? Według mnie to metoda zawodników bez umiejętności. Lepiej przemawiać do kolegów przykładem…

Problem w tym, że teraz tego przykładu zabrakło. Rację miał również Tomasz Hajto, konstatując po pierwszym meczu z Senegalem, że nawet jeśli drużyna gra słabiej, to Robert powinien tym bardziej się wyróżniać, bo to jest wybitny piłkarz, a on tego nie zrobił, nie dał sygnału do walki. Na pewno sam zawodnik musi wyciągnąć z tego wnioski. Bo jeśli wszyscy wokół zwracają uwagę na pewien problem, nie należy go zamiatać pod dywan.

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 41/2026

Nr 41/2026

Polska Reprezentacja Polski

Sensacyjne powołanie Jana Urbana? Może wziąć napastnika z Ekstraklasy!

Już w listopadzie czekają nas kolejne mecze reprezentacji Polski. Według dziennikarzy Faktu, Jan Urban może powołać kolejnego debiutanta.

2026.09.22 Warszawa
Pilka nozna kadra reprezentacja Polska
Konferencja prasowa i trening reprezentacji Polski
N/z Jan Urban
Foto Jacek Prondzynski / PressFocus

2026.09.22 Warsaw
football
Press conference and training of the Polish football national team
Jan Urban
Credit: Jacek Prondzynski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii

Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.

2026.09.30 Katowice
Pilka nozna Reprezentacja Polski U21 Eliminacje Mistrzostw Europy U-21 Sezon 2026/2027
Polska U-21 - Szwecja U-21
N/z Marcel Krajewski, Daniel Bak, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.09.30 Katowice
Football Polish National Team U21 UEFA EURO 2027 Qualifying Season 2026/2027
Polska U-21 - Szwecja U-21
Marcel Krajewski, Daniel Bak, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”

Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.

12th October 2026 Coventry Building Society Arena, Coventry, West Midlands, England Premier League Football, Coventry City versus Newcastle United Ellis Simms of Coventry City celebrates scoring in the 81st minute to make the score 3-1 GodfreyxPitt
2026.10.12 Coventry
pilka nozna , liga angielska
Coventry City - Newcastle United
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Polki zagrają finał baraży o mundial! Z kim, gdzie, kiedy?

Podopieczne Niny Patalon za ponad miesiąc stoczą decydujący o awansie na mistrzostwa świata bój. Z kim zagrają?

2026.10.13 Gdansk Pilka nozna kobiet Mecz eliminacyjny do MS Polska - Belgia N/z Kinga Seweryn Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.10.13 Gdansk
Football Womens World Cup Qualifier
Poland - Belgium
Kinga Seweryn 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis

Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.

2026.10.13 Gdansk Pilka nozna kobiet Mecz eliminacyjny do MS Polska - Belgia N/z Ewa Pajor gol bramka radosc Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.10.13 Gdansk
Football Womens World Cup Qualifier
Poland - Belgium
Ewa Pajor gol bramka radosc 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej