Maxi Oyedele na radarze kolejnego francuskiego klubu. Wydali w tym oknie najwięcej w całej Ligue 1 [INFO PN]
Maxi Oyedele jest łakomym kąskiem na rynku transferowym. Pomocnik Legii Warszawa wzbudza spore zainteresowanie i jego szanse na pozostanie przy Łazienkowskiej na ten sezon są małe. Z naszych informacji wynika, że kolejny klub jest zainteresowany sprowadzeniem reprezentanta Polski.
Maxi Oyedele wzbudza spore zainteresowanie na rynku transferowym. Wychowanek Manchesteru United ma za sobą udany sezon, w którym wywalczył z Legią Warszawa krajowy puchar i doszedł do ćwierćfinału Ligi Konferencji, w którym Wojskowi odpadli z Chelsea.
Dobrą formę Oyedele dostrzegł ówczesny selekcjoner pierwszej reprezentacji Polski Michał Probierz. 21-latek rozegrał dwa spotkania w narodowych barwach.
KLAUZULE I PROCENTY
Oyedele trafił do Legii latem poprzedniego roku z Manchesteru United. Reprezentant Polski przyszedł na Łazienkowską za darmo, ale w jego kontrakcie jest wpisana klauzula odejścia na poziomie 6 milionów euro. To sprawia, że potencjalny nabywca nie musi pytać Legii o zgodę, ponieważ po wpłaceniu tej kwoty obecny pracodawca nie może blokować tego ruchu. Ponadto Wojskowi będą musieli oddać blisko połowę z tej kwoty Czerwonym Diabłom, co wynika z zapisów w umowie pomiędzy klubami.
Jaka przyszłość czeka reprezentanta Polski? Edward Iordanescu po obozie w Austrii mówił na łamach PN: – Bardzo bym chciał, aby z nami został. Rozwinął się, Legia go potrzebuje. Niestety, patrząc na to realnie, nie mamy nad nim pełnej kontroli. Maxi ma wpisaną klauzulę, która pozwala mu odejść. Odbyliśmy długą rozmowę i wiem, że on się tutaj dobrze czuje, ale jeśli zgłosi się po niego poważny klub, nie będę go blokował. Musimy być gotowi na każdy scenariusz, jednak będę bardzo szczęśliwy, jeśli zostanie.
KIERUNEK FRANCJA?
Defensywny pomocnik przykuwa uwagę kolejnych zagranicznych klubów. Sporo mówiło się o zainteresowaniu Olympique Lyon, ale francuski klub ma spore kłopoty finansowe, które stara się rozwiązać. Do 10 lipca szefowie OL muszą sprawić, by do klubowej kasy trafiło 100 milionów euro oraz muszą zagwarantować, aby kolejne 100 milionów euro zostało przeznaczone na spłatę długów w trakcie rozgrywek.
Z naszych informacji wynika, że reprezentant Polski wzbudza zainteresowanie innej francuskiej ekipy. Oyedele znalazł się na radarze RC Strasbourg, który zajął siódme miejsce w poprzednim sezonie Ligue 1, a w nadchodzących rozgrywkach zagra w eliminacjach Ligi Konferencji (rozpocznie walkę o fazę ligową od czwartej rundy kwalifikacji).
Francuski klub poczynił w tym okienku już znaczące wydatki – wydał na nowych piłkarzy 35 milionów euro, co do tej pory jest najwyższą kwotą w całej lidze. Do ekipy ze Stade de la Meinau trafili: Andrew Omobamidele (10,5 mln euro), Valentin Barco (10 mln euro), Pepe Demba Diop (7,5 mln euro) oraz Samuel Amo-Ameyaw (7 mln euro).
Oyedele rozegrał w minionym sezonie w barwach Legii 24 mecze, w których zaliczył jedną asystę.
Kolejny mokry sen redaktorka, przyobleczony w fejkniusa. Gościu odpalony z Anglii za grę, którą teraz pokazuje w Ekstraklasie – czyli bez liczb, zawsze poza grą – teraz jest rozchwytywany przez gigantów ( cokolwiek to znaczy) …Gdyby zebrać 100 ostatnich wypierdów na temat Legii ( in/out ) to chyba żodyn się nie sprawdził.
Michniewicz wróci do Ekstraklasy?! Wszystko jasne!
Po tym, jak Śląsk Wrocław zwolnił Antę Simundzę, pojawiły się plotki łączące klub ze stolicy Dolnego Śląska z Czesławem Michniewiczem. Do kwestii potencjalnego powrotu na ławkę trenerską w Polsce odniósł się sam zainteresowany.
Media: Polski klub interesuje się Edwardem Iordanescu
Wieczysta Kraków sonduje rynek trenerski. Jak donoszą rumuńskie media, wśród kandydatów do objęcia zespołu miał znaleźć się były szkoleniowiec Legii Warszawa, Edward Iordanescu.
Erik Janża, kapitan Górnika Zabrze, znalazł się w gronie powołanych do reprezentacji Słowenii na listopadowe mecze Ligi Narodów. Selekcjoner Bostjan Cesar ogłosił kadrę.
John Carver po zwycięstwie Radomiaka. „Kamień spadł mi z serca”
Radomiak Radom pokonał Śląsk Wrocław, odnosząc pierwsze zwycięstwo pod wodzą Johna Carvera. Angielski szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia z postawy zespołu, ale podkreślał, że drużyna nie może popadać w euforię. – Ci zawodnicy nie są przyzwyczajeni do wygrywania – powiedział po spotkaniu.
Kolejny mokry sen redaktorka, przyobleczony w fejkniusa. Gościu odpalony z Anglii za grę, którą teraz pokazuje w Ekstraklasie – czyli bez liczb, zawsze poza grą – teraz jest rozchwytywany przez gigantów ( cokolwiek to znaczy) …Gdyby zebrać 100 ostatnich wypierdów na temat Legii ( in/out ) to chyba żodyn się nie sprawdził.