Mateusz Musiałowski znalazł nowy klub. Jednak nie polski
Mateusz Musiałowski dołączy do Omonii Nikozja. Tam na dobre rozpocznie dorosłą karierę po latach spędzonych w akademii Liverpoolu.
Z The Reds był związany od 2020 roku. Występował w drużynach do lat 18, 19 i 21. W pierwszej zadebiutował, ale więcej niż jednego meczu, w wymiarze 16 minut, się nie doczekał. Z końcem czerwca i wraz z wygaśnięciem kontraktu opuścił klub.
Chętnych na ściągnięcie 20-latka nie brakowało, między innymi w Polsce. On jednak postawił na inny kierunek.
Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl poinformował, że Musiałowski podpisze 3-letnią umowę z Omonią Nikozja. Skusiła go wizja regularnej gry w ofensywnie nastawionym zespole. Chce się w ten sposób wypromować do lepszego, większego klubu.
Mateusz Musiałowski bez klubu. Kontrakt został rozwiązany
Mateusz Musiałowski nie jest już zawodnikiem Omonii Nikozja. 23-letni Polak, który przed laty uchodził za jeden z największych talentów polskiego futbolu, rozwiązał kontrakt z cypryjskim klubem za porozumieniem stron.
Zaczęło się wielkie przepraszanie Chińczyków. I to na wyścigi!
Jeden internetowy mem, kilka słów Kyliana Mbappe i…międzynarodowa afera! Sponsorzy zawieszają współpracę, chińska telewizja rezygnuje z transmisji La Liga, a prezes hiszpańskiej ligi publicznie przeprasza. Leszek Orłowski z „Piłki Nożnej” komentuje zamieszanie, które wykracza daleko poza futbol.