Czarne chmury zbierają się nad głową Mariusza Rumaka. Prowadzony przez niego Zawisza Bydgoszcz spisuje się w tym sezonie dość przeciętnie, a to oznacza, że trener nie może być pewny swojej posady.
Zawisza po spadku z Ekstraklasy chciał jak najszybciej wrócić do elity. W pięciu pierwszych kolejkach rozgrywek pierwszoligowych drużyna zdobyła jednak zaledwie siedem punktów, co bardzo mocno rozsierdziło właściciela klubu, Radosława Osucha.
– Siedem punktów w pięciu meczach słabej I ligi jest wynikiem daleko niezadowalającym. Spotkam się z trenerem i piłkarzami. Czekają nas bardzo poważne rozmowy – zapowiedział Osuch, którego cytuje „Bydgoszcz.sport.pl”.
Czarę goryczy miała przeleć ostatnia porażka Zawiszy z GKS-em Bełchatów. Bydgoszczanie prowadzili bardzo długo 1:0, jednak w końcówce wypuścili wygraną z rąk i ostatecznie przegrali 1:2.
Remis w Siedlcach. Pogoń podzieliła się punktami z Ruchem
Podopieczni Waldemara Fornalika kontynuują serię meczów bez porażki, choć niewiele brakowało, by wrócili z Siedlec na tarczy. W samej końcówce jeden punkt zapewnił Niebieskim młody Max Pawłowski.
Kluby 1. Ligi wydały ponad 298 mln zł na wynagrodzenia
Kluby Betclic 1. Ligi przeznaczyły w sezonie 2025/26 ponad 298 mln zł na wynagrodzenia. Tylko siedem zespołów spełniło zaostrzony wymóg UEFA, zgodnie z którym koszty płac nie powinny przekraczać 70 proc. przychodów. Najwyższy wskaźnik odnotowała Polonia Warszawa – aż 164 proc. Z kolei najwięcej na wynagrodzenia wydał Śląsk Wrocław.