Szymon Marciniak otrzymał ofertę pracy w Arabii Saudyjskiej. Mógł zostać kimś więcej niż sędzią głównym i zarobić ogromne pieniądze.
Marciniak nie chce przeprowadzać się na Bliski Wschód. (fot. Piotr Kucza)
Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl poinformował, że polski arbiter miał na stole propozycję przenosin na Bliski Wschód, gdzie nie tylko prowadziłby mecze, ale też był szefem centrali sędziowskiej. Wszystko za ponad milion dolarów rocznie, przez kilka lat.
To nie pierwsza tego typu oferta dla Marciniaka. Saudyjczycy chcą go mieć u siebie od dawna, od dawna robią pod to podchody. Dotąd bez skutku, bo Marciniak nie chciał rezygnować z prowadzenia najważniejszych spotkań, chociażby w Lidze Mistrzów czy turniejach reprezentacyjnych.
Nadal nie chce tego robić, dlatego odrzucił propozycję.
Można jednak spodziewać się, że Saudyjczycy się nie poddadzą i za jakiś czas znów skontaktują się z Polakiem.
Haditaghi reaguje na aferę Siemieńca. Broni sędziego i wskazuje winowajcę
Właściciel Pogoni Szczecin odniósł się do afery z udziałem Adriana Siemieńca i sędziów. Alex Haditaghi nie zgadza się z wysokością wymierzonych kar. Działacz wskazuje głównego winnego i mówi o cofaniu się polskiej piłki.
Które mecze opuści Adrian Siemieniec? To wtedy zakończy się jego kara
Adrian Siemieniec został ukarany przez Komisję Ligi karą banicji na sześć meczów Ekstraklasy. W których meczach Jaga będzie musiała radzić sobie bez swojego trenera?
Komisja Ligi ukarała trenera Jagiellonii Białystok. Przypomnijmy, że w maju Adrian Siemieniec kontaktował się z sędziami meczu, co zgodnie z regulaminem jest zakazane.