Po
siedmiu seriach gier nieoczekiwanym liderem tabeli I ligi jest
Chrobry Głogów. W niedzielę podopieczni trenera Ireneusza Mamrota
odnieśli już czwarte zwycięstwo w sezonie, pokonując 1:0 Rozwój
Katowice.
–
Cieszymy się z trzech punktów, bo to nasz arsenał na przyszłość.
Gospodarzom z całego serca, szczerze, jak tylko mogę, życzę
powodzenia w następnych meczach – powiedział po spotkaniu Mamrot.
– Potrzebna jest taka seria, jaką my kiedyś złapaliśmy. Po
czterech kolejkach w ubiegłym sezonie wszyscy zastanawiali się, kto
poza Chrobrym spadnie z ligi. Mieliśmy jeden punkt, a kolejne trzy
spotkania to dziewięć punktów i zaczęto nas bardziej szanować –
dodał szkoleniowiec ekipy z Głogowa.
Wygraną
w niedzielnym meczu w Katowicach zapewnił Chrobremu obrońca Michał
Ilków-Gołąb, który wpisał się na listę strzelców tuż przed
końcem pierwszej połowy.
Aktualnie
Chrobry Głogów ma punkt przewagi nad drugim w tabeli Stomilem
Olsztyn. Lider I ligi w następnej kolejce zagra u siebie z Bytovią
Bytów.
Remis w Siedlcach. Pogoń podzieliła się punktami z Ruchem
Podopieczni Waldemara Fornalika kontynuują serię meczów bez porażki, choć niewiele brakowało, by wrócili z Siedlec na tarczy. W samej końcówce jeden punkt zapewnił Niebieskim młody Max Pawłowski.
Kluby 1. Ligi wydały ponad 298 mln zł na wynagrodzenia
Kluby Betclic 1. Ligi przeznaczyły w sezonie 2025/26 ponad 298 mln zł na wynagrodzenia. Tylko siedem zespołów spełniło zaostrzony wymóg UEFA, zgodnie z którym koszty płac nie powinny przekraczać 70 proc. przychodów. Najwyższy wskaźnik odnotowała Polonia Warszawa – aż 164 proc. Z kolei najwięcej na wynagrodzenia wydał Śląsk Wrocław.