– Muszę przyznać, że nieźle mi się grało. Na pierwszą połowę lepiej spuścić zasłonę milczenia, ale w drugiej nasze akcje zaczęły się zazębiać. Ja sam trafiłem w słupek, potem jeszcze raz zostałem zablokowany – powiedział Makuszewski.
Wypożyczony z Tereka zawodnik otrzymał po spotkaniu z Wisłą bardzo przyjemny prezent. – W tygodniu zadzwonił do mnie jeden z kibiców, żebym po meczu podszedł do młyna, bo ma dla mnie prezent. Gdy tam się pojawiłem, dostałem koszulkę Wisły. Co więcej na koszulce było moje nazwisko. Fajny prezent – dodał.
Remis w Lublinie! Motor wrócił do meczu i zadał dwa ciosy
Motor zremisował z Zagłębiem 2:2. ,,Miedziowi'' prowadzili w tym meczu już dwoma golami. Gospodarze w drugiej połowie odrobili straty i zafundowali emocjonującą końcówkę.