Przejdź do treści
Machaj dla PN: Każde kolejne wypożyczenie z Lecha było dla mnie upokorzeniem

Polska Ekstraklasa

Machaj dla PN: Każde kolejne wypożyczenie z Lecha było dla mnie upokorzeniem

– Przyznaję, że gdy byłem zmuszony grać w niższych ligach, przychodziły słabsze chwile, momenty zwątpienia, w których nie wiedziałem, czy dam sobie radę. Zastanawiałem się, co robię w tak niskich klasach rozgrywkowych. Taka była jednak moja specyficzna droga do Ekstraklasy: z szatni Lecha Poznań przez III ligę do szatni Lechii Gdańsk – mówi PN Mateusz Machaj, zawodnik gdańskiego zespołu, jeden z najjaśniejszych punktów ekipy Bogusława Kaczmarka. Machaj dzięki znakomitej postawie od początku sezonu „powoływany” był przez media na listopadowe zgrupowanie polskiej kadry przed spotkaniem z Urugwajem. Zaproszenie od Fornalika jednak nie przyszło.

– Z gazet mogłem wyczytać już tak wiele różnych rzeczy na swój temat, że podchodzę do takich rewelacji z dużą rezerwą. Trafnie zauważyłeś na początku naszej rozmowy: jestem zawodnikiem dobrze rokującym, więc w przyszłości rzeczywiście mogę trafić do reprezentacji. Zanim to jednak nastąpi, muszę rozegrać jeszcze co najmniej kilka dobrych spotkań w polskiej lidze – mówi nam Machaj. – W kilku spotkaniach w barwach Lechii pokazałem, że coś potrafię, ale i tak wiem, że stać mnie na o wiele więcej.

– Nie powiesz jednak, że nie czekałeś na ogłoszenie powołań przez Fornalika przed meczem z Urugwajem.
– Sam czułem, że to jednak mimo wszystko zbyt wcześnie. Nie wierzyłem, że może mnie coś takiego spotkać już teraz. Dlatego z powodu braku powołania nie było żadnego rozczarowania.

– A może zachowanie mediów i środowiska powołującego cię do kadry na Urugwaj trochę ci zaszkodziło? Forma była wysoka, ale nadszedł mecz z Legią tuż przed ogłoszeniem powołań i Machaja na boisku w zasadzie nie było.
– Nie wydaje mi się, żeby słaby występ w meczu przeciwko Legii wiązał się w jakiś sposób z hałasem wokół mojej osoby. Legia była po prostu wypadkiem przy pracy. Czasem zdarzają się słabsze spotkania i nie ma co się tutaj doszukiwać drugiego dna. Kryzys mojej formy przyszedł akurat na mecz z Legią.

– Bardzo cię zabolało, że akurat wtedy?
– Zabolało, bo przed takimi meczami, jak z Legią czy Wisłą sprężarka jest podwójna. Każdy zawodnik chce się wtedy pokazać z jak najlepszej strony. Wiadomo, że takie mecze obserwowane są z boku przez różnych menedżerów czy skautów. To jednak za nami, staram się już o tym nie myśleć.

– Liczysz na powołanie na grudniowe zgrupowanie w Turcji?
– Na pewno chciałbym tam pojechać i pokazać się sztabowi szkoleniowemu. Każdy zawodnik do tego dąży, każdy chce w reprezentacji zagrać. Od gadania jednak jeszcze nikt do kadry powołany nie został, więc ja swoją przydatność reprezentacji chce udowadniać na murawie.

– Obserwujesz piłkarzy, którzy w tym momencie występują w kadrze Fornalika na twojej pozycji? Dużo ci do nich brakuje?
– Obserwuję, ciężko, żebym tego nie robił. Odstaję jeszcze od nich, ale nie wydaje mi się, żeby to była jakaś przepaść, której nie da się przeskoczyć.

– W ostatnim czasie zaczęły pojawiać się porównania Machaja z Milą. Podobno będziesz miał ciężko, bo niedługo piłkarz Śląska może przeprowadzić się do Gdańska i zabrać ci miejsce w składzie.
– Czytałem o tym.

– I jak do tego podchodzisz?
– Pokazałem już próbkę swoich możliwości, zaczęto o mnie pisać, więc nie mogę dać plamy. Nawet jeżeli gram słabiej, to i tak nie mogę schodzić poniżej pewnego poziomu, mobilizuję się podwójnie. A do transferowych plotek nie będę się odnosił, bo nie ma to większego sensu. Rozmawiajmy o konkretach.

– Jeszcze niedawno mieliście w Gdańsku małą karuzelę trenerską. Teraz się to uspokoiło, sprawy stara się porządkować Bogusław Kaczmarek. Jak ci się współpracuje z trenerem?
– Bardzo dobrze. Gdy trener przyszedł do Lechii, od razu po badaniach fizjologicznych zauważył, że odbiegałem dyspozycją fizyczną od pozostałej części drużyny. Początkowo zindywidualizował mój trening, ale już po kilku dniach na obozie we Wronkach wszystko wróciło do normy. Znakomicie przygotował mnie do sezonu, a teraz czuje jego zaufanie. To ważne.

– Wcześniej z zaufaniem nie było tak różowo. Szczególnie w Lechu Poznań. Twoja kariera, przynajmniej według mnie, toczyła się bardzo dziwnie. Byłeś w Poznaniu, ale nie dostałeś tam w zasadzie żadnej szansy. Po drodze było sporo wypożyczeń do niższych lig, kopania się w nawet w III lidze. Nie uważasz, że straciłeś co najmniej jeden rok kariery?
– Uważam podobnie, ale widocznie tak to się musiało wszystko potoczyć. Teraz czasu nie cofnę, więc nie rozpamiętuję…

– Siedząc w Turku czy Gorzowie nigdy nie pomyślałeś sobie: kurczę, co ja tutaj w ogóle robię?
– Oczywiście, że pomyślałem. To był dla mnie policzek ze strony poznańskiego klubu. Gdy miałem 14 lat, zacząłem grać w Amice, później – już po fuzji – grałem dla Lecha. Cały czas robiłem wszystko, żeby zagrać w pierwszym zespole. Byłem już przecież w szatni pierwszej drużyny, więc myślałem, że trener w końcu na mnie postawi. Nie miałem jednak na to szans…

– Masz to za złe ludziom, którzy wówczas z tobą pracowali?
– Nie, nie mam im nic za złe.

– No jak to nie, z tego co mówisz wynika, że masz za złe.
– Czuję po prostu żal, że tak to wszystko wyglądało. To była ich decyzja. Nie poddałem się, walczyłem o swoje w niższych ligach, aż doszedłem do dzisiejszej pozycji. Widzisz, warto wierzyć w siebie nawet w momencie, gdy inni w ciebie nie wierzą.

– Zejście aż do czwartego poziomu rozgrywkowego było świadomą decyzją?
– Gra w Chrobrym Głogów była moja świadomą decyzją. Chodziło wówczas również o moje sprawy prywatne. W tym czasie byłem już na obozie z Olimpią Grudziądz i miałem podpisać tam kontrakt, ale tylko i wyłącznie moja decyzja spowodowała, że wróciłem do rodzinnego miasta. Teraz mogę to powiedzieć: każde kolejne wypożyczenie z Lecha było dla mnie ciosem, upokorzeniem. Przyznaję, że przychodziły słabsze chwile, momenty zwątpienia, w których nie wiedziałem, czy sobie dam radę.

– W Głogowie odpaliłeś, wróciłeś do znakomitej dyspozycji. Miałeś piorunujący początek sezonu i całą rundę wiosenną. Z czego to wynikało? Ze słabości ligi?
– Z wielu czynników. Trener Chrobrego bardzo na mnie postawił, byłem w zasadzie ciągle pod grą. Każda bramka, każda asysta dawała mi pewność siebie i luz na boisku. Nawet teraz to widać – trener w Lechii bardzo na mnie stawia, a ja się odwdzięczam dobrą grą.

– Niedługo z zespołu odejdzie Razak Traore, największa gwiazda Lechii. Wówczas najprawdopodobniej cały ciężar kreowania poczynań ofensywnych spadnie na ciebie.
– A dlaczego od razu na mnie? Wydaje mi się, że wówczas ciężar będzie się rozkładał na cały zespół. Było już przecież w tym sezonie kilka meczów bez Razaka. Na przykład na Ruchu nie grał, a mimo to daliśmy radę. Razak jest jednym z najlepszych zawodników w naszej lidze, ale to kolektyw zwycięża, a nie jeden piłkarz.

Rozmawiał,
Paweł KAPUSTA
Piłka Nożna
fot. Lechia Gdańsk

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 38/2026

Nr 38/2026

Polska Ekstraklasa

Prezes Cracovii wysłał wiadomość sędziom. „Będziemy uważnie patrzeć Wam na ręce”

W konsekwencji wydarzeń w meczu Cracovii z Górnikiem Zabrze Murat Colak, prezes Pasów, opublikował w mediach społecznościowych zdecydowany komunikat.

2026.08.29 Radom PKO Ekstraklasa Sezon 2026/2027 Radomiak Radom - Cracovia Krakow

N/z  Murat Colak

Foto Kacper Pacocha / PressFocus 

2026.08.29 Radom Football Polish Ekstraklasa Season 2026/2027 Radomiak Radom - Cracovia Krakow



Credit: Kacper Pacocha / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Łukasz Masłowski wskazał cele Widzewa Łódź. „Na to potrzeba czasu”

Łukasz Masłowski opowiedział o celach Widzewa Łódź. Zarówno sportowych, jak i finansowych.

2026.07.26 Lodz Pilka Nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2026/2027 Widzew Lodz - Motor Lublin Nz Lukasz Maslowski Foto:Artur Kraszewski / PressFocus

2026.07.26 Lodz football PKO BP Ekstraklasa  2025/2026 Widzew Lodz - Motor Lublin Lukasz Maslowski Credit: Artur Kraszewski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Młody piłkarz Wisły z nowym kontraktem! Na jak długo związał się z klubem?

Wisła Kraków poinformowała o przedłużeniu kontraktu z Jakubem Krzyżanowskim. Piłkarz może spędzić w Krakowie jeszcze kilka lat.

2026.09.11 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2026/27
Wisla Krakow - Jagiellonia Bialystok
N/z Jakub Krzyzanowski
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2026.09.11 Krakow
Football Polish top league , 2026/2027 season
Wisla Krakow - Jagiellonia Bialystok
Jakub Krzyzanowski
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Nowe wieści na temat stanu zdrowia Pawła Wszołka. Przekazał je sam piłkarz

Paweł Wszołek przekazał nowe informacje na temat stanu swojego zdrowia po groźnie wyglądającym zdarzeniu w ostatnim występie.

2026.09.20 Bialystok
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Jagiellonia Bialystok - Legia Warszawa
N/z Pawel Wszolek
Foto Weronika Morciszek / PressFocus

2026.09.20 Bialystok
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Jagiellonia Bialystok - Legia Warszawa
Pawel Wszolek
Credit: Weronika Morciszek / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Raków uzupełnił sztab szkoleniowy o nowego asystenta. Pracował już z Kaczmarkiem

Raków Częstochowa zatrudnił nowego trenera, który będzie sprawował funkcję asystenta Tomasza Kaczmarka.

2026.09.15 Czestochowa 
Pilka nozna PKO Ekstraklasa 2026/2027
Rakow Czestochowa - Zaglebie Lubin  
N/z Tomasz Kaczmarek 


Foto Grzegorz Misiak  / PressFocus

2026.09.15 Czestochowa 
Football Polish PKO Ekstraklasa Season 2026/2027 Rakow Czestochowa - Zaglebie Lubin
Tomasz Kaczmarek 


Credit: Grzegorz Misiak / PressFocus
Czytaj więcej