Pomocnik zabrzańskiego Górnika ma już za sobą trzysta spotkań w rodzimej ekstraklasie. Niedzielny mecz z Legią będzie dla niego spotkaniem numer 301 i wychowanek Łódzkiego KS bardzo wiele sobie po nim obiecuje.
Przed mecze wiadomo już, że otrzyma pamiątkę nawiązującą do jego klubowych dokonań. Jaki konkretnie prezent czego na piłkarza, przedstawiciele klubu nie chcieli zdradzić, żeby nie zepsuć niespodzianki. – To na pewno będzie dla mnie szczególny mecz – zapewnia Łukasz Madej. – Dla wychowanka ŁKS takimi szczególnymi spotkaniami są derby z Widzewem, ale i mecze z Legią mają wielką wartość. Zresztą każdy klub w Polsce ceni sobie pojedynki z Legią, więc zapowiada się naprawdę ciekawe widowisko piłkarskie.
Skrzydłowy zabrzan dowodzi, że ewentualny sukces jego drużyny może się zdarzyć wówczas, gdy górnicy zagrają tak jak w niedawnym meczu pucharowym z Legią, ale być może będą musieli zagrać jeszcze lepiej. – Nasza forma idzie w górę i na pewno nie stoimy na straconej pozycji. Legia jest taką drużyną, od której wszyscy oczekują zwycięstwa. My nie mamy takiej presji i możemy spokojnie podejść do tego meczu. Musimy przede wszystkim zagrać tak, jak w Pucharze Polski. Czyli bardzo blisko graczy Legii, bardzo agresywnie i uważnie. A to może dać nam dobry wynik – dodaje Łukasz, który jest przekonany, że – jak zdrowie pozwoli, to jest w stanie rozegrać ponad 400 spotkań w polskiej ekstraklasie.