Luca Toni przeżył prawdziwe chwile grozy. Były włoski napastnik został napadnięty w swoim domu przez uzbrojonych bandytów – donoszą lokalne media.
Luca Toni został napadnięty we własnym domu (fot. Reuters)
Jak wynika z relacji „La Gazzetta dello Sport”, do zdarzenia doszło w czwartkowy wieczór. Toni miał przebywać wtedy w domu ze swoimi dziećmi, kiedy napadło go trzech zamaskowanych mężczyzn. Piłkarzowi grożono, jednak finalnie nikt nie ucierpiał na skutek tej napaści.
Wiadomo, że zaalarmowane przez sąsiadów służby zjawiły się na miejscu zdarzenia już w momencie, gdy sprawcy oddali się z domu Toniego. Policja prowadzi aktualnie działania w celu ustalenia tożsamości sprawców i ich ujęcia.
Nie wiadomo, co dokładnie padło łupem włamywaczy. Sam zainteresowany potwierdził z kolei, że chodzi o rzeczy, które miały dla niego szczególną wartość sentymentalną.
– Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że nikomu z mojej rodziny nic się nie stało – komentował Toni. – Bandyci nas nie skrzywdzili, niemniej strach i trauma zostają – dodał.
Luca Toni to 49-krotny reprezentant Włoch. Wraz z Italią zdobył on w 2006 roku mistrzostwo świata, a sukcesy odnosił również na niwie klubowej. Znakomity napastnik występował z powodzeniem w takich zespołach jak Fiorentina, Bayern Monachium, AS Roma, Juventus FC czy Genoa.
Alexisa Saelemaekersa czeka dłuższa przerwa w grze. Pomocnikowi odnowił się uraz kostki i będzie musiał przejść operację. Do gry wróci najwcześniej na początku przyszłego roku.
Problemy zdrowotne Milika. Kontuzje go nie oszczędzają
Arkadiusz Milik ma zmagać się z problemami mięśniowymi. Polak nie może liczyć na regularne występy w Juventusie. W dodatku 32-latek po raz kolejny będzie miał przerwę w treningach.