Sensacji nie było. Leicester City miało szybko, łatwo i przyjemnie pokonać skazywane na porażkę Randers i tak się stało. „Lisy” wygrały 4:1 i są o krok od awansu do 1/8 finału Ligi Konferencji Europy.
Dla Randers już sama obecność w fazie pucharowej LKE jest bezprecedensowym sukcesem. Nigdy wcześniej bowiem ten klub z duńskiej Jutlandii nie doszedł tak daleko na arenie międzynarodowej.
Nic zatem dziwnego, że Leicester City było stawiane w roli niekwestionowanego faworyta, dla którego potyczka z Randers miała być szybka, łatwa i przyjemna. I tak się stało. „Lisy” już po pierwszym meczu są o krok od awansu.
Gole strzelali kolejno Wilfred Ndidi, Harvey Barnes, Patson Daka i Kieran Dewsbury-Hall. A mogło być ich jeszcze więcej niż cztery, gdyby nie bardzo dobrze spisująct się między słupkami Patrik Carlgren, który parokrotnie uratował swój zespół przed kompromitacją.
Randers było stać tylko na trafienie Vito Hammershoja-Mistratiego.
Rewanż, który zostanie rozegrany już za tydzień w Danii, wydaje się tylko i wyłącznie formalnością. Sprawa awansu do kolejnej rundy została bowiem już praktycznie i de facto rozstrzygnięta.
UEFA potwierdza. Dwa polskie kluby pewne gry w fazie ligowej europejskich pucharów w kolejnym sezonie!
UEFA zatwierdziła kalendarz rozgrywek klubowych na sezon 2027-28. Polska po raz pierwszy już przed startem sezonu ma zagwarantowany udział dwóch drużyn w fazie ligowej europejskich rozgrywek.
Medaliki za burtą, co dalej z Kroczkiem? [KOMENTARZ]
Przez ponad 210 minut dwumeczu z Hajdukiem Raków nawet przez chwilę nie był na prowadzeniu. Trudno więc mieć wątpliwości, stawiając pytanie, czy z Europą pożegnał się zasłużenie.