W meczu Kopenhagi z PAOKiem wystąpiło dwóch Polaków. Jeden będzie chciał o tym jak najszybciej zapomnieć. Drugi mógł świętować trzy punkty.
Kamil Grabara obejrzał pierwszą czerwoną kartkę w karierze. (fot. Michał Chwieduk/400mm.pl)
Jednym ze smaczków rywalizacji na Parken – przynajmniej z nadwiślańskiej perspektywy – było starcie Polaków. W składzie gospodarzy zabrakło zmagającego się z urazem Kamila Wilczka, ale między słupkami stanął Kamil Grabara. Po stronie gości od pierwszej minuty grał Karol Świderski.
Polski pojedynek zakończył się jednak bardzo szybko, bo już w 9. minucie. Grabara zagrał ręką poza polem karnym, za co został ukarany czerwoną kartką. Premierową czerwoną kartką w karierze.
PAOK wykorzystał grę w przewadze już w 19. minucie. Andrija Zivkovic podał do Sidcleya, a ten otworzył wynik meczu. Do szatni piłkarze udali się przy rezultacie 0:2, który zapewnił gościom Zivovic.
W 80. minucie gola kontaktowego strzelił Pep Biel, ale na całkowite odrobienie strat było już za późno.
PAOK wygrał i awansował na pierwsze miejsce w tabeli grupy F. Kopenhaga jest wiceliderem. Po spotkaniu powody do zadowolenia miał więc Świderski, który spędził na murawie 83 minuty.
UEFA potwierdza. Dwa polskie kluby pewne gry w fazie ligowej europejskich pucharów w kolejnym sezonie!
UEFA zatwierdziła kalendarz rozgrywek klubowych na sezon 2027-28. Polska po raz pierwszy już przed startem sezonu ma zagwarantowany udział dwóch drużyn w fazie ligowej europejskich rozgrywek.
Medaliki za burtą, co dalej z Kroczkiem? [KOMENTARZ]
Przez ponad 210 minut dwumeczu z Hajdukiem Raków nawet przez chwilę nie był na prowadzeniu. Trudno więc mieć wątpliwości, stawiając pytanie, czy z Europą pożegnał się zasłużenie.