Coraz głośniej mówi się o tym, że zmagań piłkarskich w ligach europejskich nie uda się dokończyć do 30 czerwca. To oznacza, że niezbędne będzie przedłużenie sezonu 2019-20 na miesiące letnie, a stosowne decyzje w tej kwestii mogą zapaść już niebawem.
Sezon przedłużony na lipiec i sierpień? To niemal przesądzone (fot. Jakub Gruca / 400mm.pl)
Przypomnijmy, że futbol na Starym Kontynencie przeszedł w stan zawieszenia przed miesiącem, kiedy to w kolejnych krajach z coraz większym impetem uderzał koronawirus. Sytuacja stała się w końcu tak poważna, że ogłoszony został stan pandemii, a zmagania sportowe zostały „zamrożone” do odwołania.
Od tego czasu prognozowano już przynajmniej kilkanaście różnych scenariuszy powrotu piłki nożnej, jednak trudno dziś któryś przyjmować za pewnik. Między bajki można jednak już śmiało włożyć pomysł wznowienia rozgrywek na początku maja, co miało być podstawą do tego, by sezon udało się dokończyć do 30 czerwca, czyli terminu granicznego, którego przekroczenie mogłoby oznaczać wiele problemów, głównie natury prawnej.
Dziś włodarze europejskiej i światowej piłki mają już coraz mniej wątpliwości w tej sprawie. Najbardziej optymistyczny wariant zakłada, że być może ligi ruszą pod koniec maja, a to z kolei oznacza, że FIFA i UEFA będą musiały oficjalnie ogłosić przedłużenie sezonu, a także wprowadzić w życie regulacje dotyczące okna transferowego i umów piłkarzy.
Cadena Ser donosi z kolei, że UEFA i ECA (Stowarzyszenie Klubów Europejskich) doszły do wspólnego stanowiska w kwestii tego, jaki kształt miałby przyjąć finał sezonu 2019-20. Ustalenia stanęły na tym, że na dokończenie zmagań w poszczególnych ligach należy przeznaczyć cały lipiec, a do meczów w Lidze Mistrzów i Lidze Europy wrócić dopiero w sierpniu.
Taki scenariusz – a pamiętajmy, że to wciąż bardzo wątłe założenia czasowe – oznaczać będzie również, że nowa kampania ruszy dopiero we wrześniu, dokładnie po trzech tygodniach od zakończenie bieżącej.
Wszystko w tej sprawie zależy od tego jak będzie wyglądała sytuacja epidemiczna w krajach europejskich za kilka tygodni. Każde państwo inaczej bowiem radzi sobie z koronawirusem i obecnie znajduje się na innym etapie walki. Przykładowo, w Niemczech piłkarze wrócili do treningów w ograniczonym wymiarze, ale już we Włoszech, Hiszpanii, Anglii czy Francji sytuacja jest wciąż bardzo trudna.
Jeśli zaś chodzi o Polskę, to rząd ogłosił, że w ostatniej dekadzie kwietnia będzie powoli luzował ograniczenia nałożone na ludzi, przemysł, a także usługi, ale nie należy się raczej spodziewać, że będzie to równoznaczne z wydaniem zgody na organizację imprez masowych. Szacuje się, że w naszym kraju wznowienie zmagań piłkarskich w drugiej połowie maja jest realne, jednak czy faktycznie tak się stanie – o tym przekonamy się za kilka tygodni.
Wszystkie nowe regulacje będą musiały już w najbliższym czasie zostać oficjalnie poddane pod dyskusję i zatwierdzone przez krajowe federacje. Dopiero po tym fakcie będzie można je wprowadzić w życie i planować kształt kalendarza piłkarskiego na maj, czerwiec, lipiec, a także sierpień.
Remis w Lublinie! Motor wrócił do meczu i zadał dwa ciosy
Motor zremisował z Zagłębiem 2:2. ,,Miedziowi'' prowadzili w tym meczu już dwoma golami. Gospodarze w drugiej połowie odrobili straty i zafundowali emocjonującą końcówkę.