Nikogo nie zdziwiłaby obecność obu drużyn w wielkim finale niemieckiego turnieju. Los sprawił, że Sevilla i Manchester United skrzyżują rękawice już w półfinale.
Lucas Ocampos to czołowa postać drużyny Julena Lopeteguia. (foto: Reuters)
Obie drużyny w meczach ćwierćfinałowych nie bez trudu awansowały do półfinałowego starcia. Sevilla męczyła się z Wolverhampton, była stroną zdecydowanie przeważającą i samobójcze trafienie Raula Jimeneza dało przepustkę zawodnikom z Andaluzji do półfinału. Manchester United również trudził się w starciu ze znacznie niżej notowaną FC Kopenhagą, gracze Ole Gunnara Solskjæra oddali łącznie aż 14 strzałów na bramkę przeciwnika, drogę do siatki znalazł wyłącznie Bruno Fernandesa, który w dogrywce trafił z rzutu karnego. Jeśli Czerwone Diabły chcą pokonać Sevillę, muszą zdecydowanie poprawić swoją skuteczność w wykończeniu.
Julen Lopetegui nie będzie mógł skorzystać wyłącznie z Sebastiena Corchia, który cały czas leczy kontuzję kolana. Do kadry powrócił Nemanja Gudelj, który był zarażony koronawirusem. Serb odbył izolację domową i przeprowadzone na nim testy dały wynik ujemny, dzięki czemu zostanie włączony do składu na mecz z United.
Solskjær musi radzić sobie bez trójki: Phila Jonesa, Luke’a Shawa oraz Axela Tuanzebe’a. Cały tercet zmaga się z kontuzjami i jest wyłączony z gry.
Obie drużyny stawią sobie czoła po raz czwarty w ostatniej dekadzie. Wyniki pokazują, że Sevillistas nie są wygodnymi rywalami dla angielskiej drużyny. W Lidze Mistrzów sezonu 2017/2018 drużyna pod wodzą Vincenzo Montelli wyeliminowała Czerwone Diabły z pucharu już w 1/8 finału. Ostatnie wyniki notowane przez obie ekipy sprawiają, że żadna z drużyn nie jest stawiana w roli jednoznacznego faworyta i każdy rezultat jest możliwy.
My nieśmiało stawiamy na victorię drużyny z czerwonej części Manchesteru. Naszym zdaniem kwestia awansu nie rozstrzygnie się w podstawowym czasie gry i będziemy świadkami dogrywki. Emocje są jednak gwarantowane.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.