W meczu ćwierćfinałowym Ligi Europy Celta Vigo nie zawiodła i spisała się bardzo dobrze przed własną publicznością. Hiszpański zespół odniósł cenne zwycięstwo nad Genk.
Mecz rozpoczął się jednak od małego trzęsienia ziemi dla gospodarzy. KRC Genk nieoczekiwanie wyszło na prowadzenie po zaledwie dziesięciu minutach gry. Wówczas na listę strzelców wpisał się Jean-Paul Boetius.
Jednak kolejne minuty należały już tylko i wyłącznie do Celty Vigo. Po niespełna 20 minutach gry miejscowi już prowadzili 2:1, a to dzięki skuteczności Pione Sisto oraz Iago Aspasa. Jeszcze przed przerwą John Guidetti podwyższył prowadzenie hiszpańskiego klubu.
Przy tak grającej ekipie Celty Vigo druga połowa wydawała się tylko formalnością. Jednak Thomas Buffel w 67. minucie zdobył bramkę kontaktową i emocje rozpoczęły się praktycznie od nowa.
Ostatecznie Celta Vigo wygrała 3:2, ale w rewanżu wszystko będzie możliwe. Genk przed własną publicznością jest w stanie odwrócić losy rywalizacji.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.