Podziałem punktów zakończył się jedyny środowy mecz czwartej kolejki Ligi Europy. Vitoria Guimareas zremisowała z Arsenalem (1:1).
Arsenal wygrał, ale po raz kolejny nie zachwycił (fot. Reuters)
W ostatnich tygodniach atmosfera wokół Arsenalu i w samym zespole stała się dość gęsta. Kanonierzy grają znacznie poniżej oczekiwań, co w naturalny sposób stawia spory znak zapytania pod przyszłością ich menedżera. Unai Emery znajduje się na cenzurowanym, a kolejny słaby mecz mógłby sprawić, że w północnym Londynie dojrzeją do decyzji o zmianie na stanowisku szkoleniowca.
Na posadę Hiszpana zakusy ma już czynić Jose Mourinho, a kibice Arsenalu – którym do tej pory nie było po drodze z Portugalczykiem – coraz głośnie zaczynają przekonywać, że byliby go w stanie zaakceptować, byle z klubem raz na zawsze pożegnał się Emery.
Jak można było zobaczyć podczas meczu z Vitorią, całe to zamieszanie wokół Kanonierów ma swoje naturalne przełożenia na jakość futbolu prezentowaną przed piłkarzy Arsenalu. Ten grał dość nieporadnie, bez pomysłu i chociaż częściej był przy piłce, to nie miało to absolutnie żadnego przełożenia na ilość okazji bramowych.
Co więcej, po godzinie gry to gospodarze mieli na swoim koncie trzy celne strzały, podczas gdy po stronie gości w statystykach meczowych widniało „zero”.
Kiedy niewiele wskazywało na to, by Arsenal miał się przełamać, przyszła 81. minuta i stały fragment gry. Nicolas Pepe wrzucił futbolówkę w pole karne Vitorii, a tam najwięcej zimnej krwi zachował Shkodran Mustafi, który strzałem głową w kierunku dalszego słupka pokonał bramkarza.
Somewhere behind all that rain, @MustafiOfficial is celebrating ☔️????
Jak się okazało, londyńczycy nie byli w stanie dowieźć korzystnego rezultatu do samego końca. W doliczonym czasie gry przed bramką Arsenalu znalazł się Bruno Duarte, który dopadł do piłki i strzałem przewrotką pokonał Emiliano Martineza. Kolejnych goli już w tym meczu nie oglądaliśmy i zawody zakończyły się remisem.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.