Robert Lewandowski jest na dobrej drodze do pobicia własnego rekordu liczby strzelonych bramek w jednym sezonie Bundesligi.
Przypomnijmy, w zeszłym sezonie Robert Lewandowski dokonał niemożliwego, bowiem w rozgrywkach Bundesligi strzelił aż 41 goli, pobijając tym samym o jedno trafienie osiągnięcie legendarnego Gerda Muellera, który w sezonie 1971/1972 w niemieckiej ekstraklasie zdobył 40 bramek.
Wydawać by się mogło, że do bezprecedensowego wyczynu „Lewego”, podobnie jak do tego Muellera, przez długie żaden piłkarz nawet się nie zbliży. Otóż nic bardziej mylnego, bowiem w tej chwili sam Lewandowski jest na dobrej drodze, by poprawić własny rekord!
W zeszłym sezonie kapitan reprezentacji Polski miał na swoim 26 bramek w 22 meczach. W obecnej kampanii, jak dotąd, ma identyczne liczby co rok temu – 26 bramek w 22 meczach.
Jeśli więc Lewandowski utrzyma dotychczasowy trend strzelania goli, a poza tym uniknie problemów zdrowotnych (w zeszłym sezonie przez kontuzję naderwania więzadła stracił aż cztery spotkania), to wówczas wyśrubuje własny rekord, czyniąc go jeszcze bardziej spektakularnym.
Najbliższą okazję do poprawy dorobku strzeleckiego „RL9” ma już dzisiaj. Jego Bayern Monachium o 15:30 zmierzy się z beniaminkiem Greuther Furth.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.
Nadszedł czas na pierwszy w tym sezonie Bundesligi Der Klassiker. Starcie budzi tym większe emocje, że Bayern i Borussia są na szczycie ligowej tabeli mając tyle samo punktów.
Bayern Monachium osłabiony w Der Klassiker. Podstawowy zawodnik nie zagra
Bayern Monachium nie przystąpi do meczu z Borussią Dortmund w najsilniejszym możliwym składzie. Jeden z podstawowych piłkarzy nadal zmaga się z urazem.