– Moja drużyna pokazała bardzo duży charakter – powiedział po spotkaniu w Gdańsku Mariusz Lewandowski. Prowadzone przez niego Zagłębie Lubin podniosło się z kolan i zdołało odrobić trzy gole straty.
„Miedziowi” fatalnie weszli w zawody i po niespełna pół godzinie przegrywali już 0:3. W drugiej połowie piłkarze Lewandowskiego zdołali odpowiednio zareagować i po dramatycznej końcówce doprowadzili do wyrównania. – W przerwie było bardzo mocno i mówiłem chłopakom, byśmy dążyli do jak najlepszego rezultatu – stwierdził trener.
– Popełniliśmy głupie błędy i trzeba było odrabiać stratę. Brawo za charakter drużyny. Moi zawodnicy pokazali, jak olbrzymie możliwości w nich drzemią. Cieszę się z tego, że zespół to zaprezentował. Mamy jednak dużo powodów do dyskusji, bo przytrafiło się nam za dużo błędów – dodał.
– Bardzo mnie cieszy to, że zawodnicy którzy weszli w drugiej połowie wzmocnili naszą grę. Oni weszli na boisko właśnie nie po to, by dograć mecz, a by odwrócić losy spotkania. Widziałem w drugiej połowie bardzo dobrze funkcjonujący zespół i chcę go też widzieć przez cale spotkanie. Szkolne błędy spowodowały to zdenerwowanie – zakończył Lewandowski.
Zagłębie plasuje się aktualnie na piątej pozycji w tabeli Lotto Ekstraklasy z dorobkiem szesnastu punktów i stratą dwóch „oczek” do wspomnianej Lechii.
Dawid Szwarga po meczu z Legią. ,,Decydują detale”
Dawid Szwarga był zadowolony ze zwycięstwa przy ul. Łazienkowskiej. Opiekun ,,Medalików'' mówił o specyfice polskiej ligi, która jest wyrównana. Trener Częstochowian diagnozował również, co było problemem jego zespołu.
Kwiatkowski bohaterem Rakowa! Pierwsze gole w wielkim meczu z Legią
Oliwier Kwiatkowski został jednym z bohaterów zwycięstwa Rakowa Częstochowa nad Legią Warszawa (4:2). 21-letni pomocnik zdobył dwie bramki, które były jego pierwszymi trafieniami w barwach częstochowskiego klubu.
Legia rozbita przy Łazienkowskiej! Hit Ekstraklasy nie zawiódł
Raków Częstochowa sprawił dużą niespodziankę w 14. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Częstochowianie pokonali na wyjeździe Legię Warszawa 4:2, choć przed spotkaniem znajdowali się w strefie spadkowej. Dla zespołu Marka Papszuna to kolejny rozczarowujący wynik.