Leo Messi po raz kolejny udowodnił, że jest nie tylko znakomitym piłkarzem, ale również wielkim człowiekiem. Argentyńczyk z własnych środków zakupił bowiem kilkadziesiąt respiratorów dla szpitali w swojej ojczyźnie.
Leo Messi nie stoi bezczynnie, gdy potrzebna jest pomoc (fot. Łukasz Skwiot)
Argentyna jest jednym z najbardziej dotkniętych przez pandemię koronawirusa krajem na świecie. Jak do tej pory zachorowało tam ponad 250 tysięcy osób, a blisko 5 tysięcy poniosło z tego powodu śmierć. System medycyny znajduje się tam w skrajnie opłakanym stanie i dlatego każda pomoc jest na wagę złota.
Jak donosi „La Gazzetta dello Sport”, bierny w takiej sytuacji nie pozostał wspomniany Messi, który postanowił wspomóc swoich rodaków i kupił niezbędny do podtrzymywania życia chorych sprzęt. 50 respiratorów trafiło do różnych argentyńskich szpitali, w tym także do tego, w którym znakomity piłkarz przyszedł na świat.
Warto dodać, że nie jest to pierwsza akcja zawodnika FC Barcelony od momentu wybuchu pandemii. Wcześniej przeznaczył on pół miliona euro na rzecz fundacji, która wspomaga w Argentynie walkę z koronawirusem.
To jednak wciąż nie wszystko. Podobnie jak inni piłkarze katalońskiego klubu, Messi zgodził się na obniżenie swoich zarobków aż o 70 procent. W ten sposób zapobiegł konieczności zwalniania przez Barceloną szeregowych pracowników.
Lionel Messi donó 50 respiradores artificiales para hospitales de Rosario https://t.co/HhX6PshgdG
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?